:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  14°C lekkie zachmurzenie

Garwolin – Zarzecze i miasto tonie w śmieciach

Butelki po piwie i opony w rzece. Kosz i stojący w niewielkiej odległości od niego niedopity shake, a dookoła drobne papierki. Niemal "wysypisko" plastikowych i szklanych butelek oraz opakowań po chipsach przy rzece. Co musi się zmienić, żeby Garwolin nie tonął w śmieciach?

Butelki po piwie i opony w rzece. Kosz i stojący w niewielkiej odległości od niego niedopity shake, a dookoła drobne papierki. Niemal "wysypisko" plastikowych i szklanych butelek oraz opakowań po chipsach przy rzece. Nie da się ukryć, że koniec zimy odsłonił fatalny wygląd Zarzecza i niektórych ulic w Garwolinie. Wiosna przyniosła ze sobą nie tylko cieplejsze dni, które sprzyjają spacerom i spotkaniom w plenerze, ale także kolejne śmieci oraz poprzewracane tablice informacyjne i połamane tablice ostrzegawcze. Na problem zwróciła uwagę czytelniczka, która przesłała do redakcji eGarwolin zdjęcia wykonane przed Wielkanocą i już po świętach. 

 

Jak to jest możliwe, że mimo regularnego sprzątania śmieci w mieście jest ich nadal pełno? Co ciekawe, często nie leżą one w koszach, ale na trawie, chodniku lub pływają w rzece. Czy śmieci żyją swoim życiem, a wina za fatalny, bo nie da się tego ukryć, wygląd Zarzecza i niektórych ulic leży tylko po stronie Urzędu Miasta i jego pracowników? Czy wyrzucenie papierka lub plastikowej butelki za siebie rzeczywiście usprawiedliwia brak kosza w promieniu kilku metrów? Co musi się zmienić, żeby Garwolin nie tonął w śmieciach?

 

Syzyfowa praca?

Kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w Garwolinie Albert Baran przyznaje, że problem z zaśmiecaniem w Garwolinie nie jest nowy. Tempo sprzątania odpadów zależy od możliwości, jakie ma urząd. – Mamy 12 pracowników gospodarczych, którzy są skierowani do prac związanych tylko i wyłącznie z utrzymaniem czystości i porządku na terenie miasta Garwolina. W zależności od konieczności są oni dysponowani do tych prac, ale w okresie wiosennym pierwszą i zasadniczą rzeczą są drogi gruntowe na terenie miasta. Gdy deszcze i warunki atmosferyczne powodują, że drogi stają się nieprzejezdne, a dzieje się to cyklicznie, my tych wszystkich ludzi w pierwszej kolejności dysponujemy do utrzymania tych dróg, czyli nawiezienia kruszywa drogowego, zapełniania dziur i utrzymywania przejezdności tych dróg. Dopiero później są oni kierowani do prac porządkowych na terenie całego miasta – mówi Albert Baran. Kierownik wydziału zaznacza, że obraz, jaki widzimy na zdjęciach, nie jest zasługą pracowników urzędu, ale tych osób, które po prostu zaśmiecają miasto. – Nie jesteśmy w stanie dwunastoma pracownikami posprzątać tego z dnia na dzień. Gdy to zrobimy, sytuacja się powtarza. To nie jest tak, że taki obraz jest tylko po zimie. Niektóre miejsca zaśmiecane są notorycznie i my to ciągle sprzątamy – podkreśla kierownik wydziału.

 

Okres wiosenny to nie tylko porządki

W Garwolinie, w ramach bieżącego utrzymania porządku, jeden pracownik codziennie zajmuje się tylko i wyłącznie zbieraniem śmieci z terenów otwartych, które są najczęściej uczęszczane, czyli skwerów, parków i terenów rekreacynych Zarzecza. Ponadto, w poniedziałki, środy i piątki jeździ ekipa czterech pracowników, którzy mają obowiązek opróżnić wszystkie śmietniczki i na całej trasie przejazdu pozbierać śmieci, których nie brakuje wokół koszy. Albert Baran zaznacza, że nierealne jest sprzątnięcie wszystkich ulic i całego miasta w ciągu tych 3 dni. W okresie wiosennym pozostali pracownicy mają wiele innych obowiązków. Trwa między innymi okres przygotowań do nasadzeń kwiatów oraz przycinanie gałęzi, które zasłaniają okna lub wchodzą w pas jezdni. Gdy tylko jednak jest taka możliwość, pozostali pracownicy są dysponowani do prac porządkowych. Przebiegają one szybciej, gdy śmieci znajdują się tam, gdzie powinny być, czyli w koszach.

 

Potrzeba więcej koszy czy zmiany mentalności?

Czy przyczyną zaśmiecania miasta może być za mała ilość koszy? – Koszy ulicznych na terenie miasta jest około 150. Może to być ilość niewystarczająca, ale ten odpad, ten papierek i tego peta te pare metrów można do kosza donieść. Sądzę, że dla ludzi, którzy szanują porządek, nie stanowi to większego problemu. Nawet gdybyśmy dostawili drugie tyle koszy, to dla tych, którzy rzucają odpady poza nimi, nic to nie zmieni. W większości tych miejsc, które widzimy na zdjęciach, ten problem i tak będzie występował, dopóki nie zmieni się mentalność mieszkańców – stwierdza Albert Baran.

 

Straż miejska rozwiązałaby problem?

Kierownik wydziału wspomina, że był na wycieczce w Wilnie, gdzie funkcjonuje nieumundurowana policja porządkowa, która reaguje i wymierza kary osobom, które śmiecą. Urzędnik przyznaje, że nikt z uczestników tego wyjazdu nie chciał ryzykować kary finansowej i nieprzyjemności, związanych z interwencją policji. Jego zdaniem, w Polsce również powiino coś takiego funkcjonować. Tymczasem, miasto Garwolin zostało pozbawione narzędzia do egzekwowania przestrzegania porządku i kontrolowania, czyli straży miejskiej. Urzędnicy miejscy administracyjnie niewiele mogą zdziałać, żeby to zmienić.

 

Najbardziej uciążliwe jest niszczenie zieleni

Albert Baran przyznaje, że podobnie jak na zaśmiecanie, tak i na akty wandalizmu może reagować tylko policja. Urząd Miasta, aby walczyć z wandalizmem, zakupił jedną fotopułapkę i planuje zakup kolejnych. Kierownik wydziału dodaje, że w mieście powstaje także sieć monitoringu miejskiego i już teraz widać, że aktów wandalizmu jest mniej, niż kiedyś. Albert Baran podkreśla, że najbardziej uciązliwe jest niszczenie zieleni miejskiej. Zniszczony znak, z odpowiednim nakładem finansowym, można wymienić jednego dnia. Dużo gorzej wygląda sytuacja połamanego drzewa, które rosło 5 czy 10 lat. Po zakupieniu nowego i nasadzeniu, na podobny efekt trzeba czekać latami. – To jest największy ból. Najgorsze w tym jest przyzwolenie społeczne. Ludzie, być może z obawy czy niechęci do procedury dochodzeniowej, nie reagują i nie chcą się w to angażować, a policja też ma ograniczone możliwości – przyznaje kierownik, który dodaje, że Urząd Miasta, na podstawie umowy zawartej z Komendą Powiatową Policji w Garwolinie korzysta z pomocy mundurowych w ramach tzw. służby ponadnormatywnej. 

 

Dziękują za telefony i proszą o cierpliwość

– Nas urzedników jest garstka. Nie jesteśmy w stanie monitorować miasta 24 godziny na dobę, wiedzieć o wszystkim i reagować szybko. Chcielibyśmy bardzo podziękować mieszkańcom za wszystkie telefony z informacjami, wskazywanie miejsc i jednocześnie przeprosić, jeśli nie dajemy rady w bardzo krótkim czasie zareagować. Prosimy uzbroić się w cierpliwość, bo na pewno dojedziemy. Są pewne priorytety, w obrębie których musimy się poruszać i działać – tłumaczy kierownik Baran, który szczególnie dziękuje za sygnały dotyczace zniszczonych znaków drogowych, których brak stwarza duże niebezpieczeństwo w ruchu drogowym.

 

Za zdjęcia dziękujemy Czytelniczce!

ur


Garwolin – Zarzecze i miasto tonie w śmieciach komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-04-13 18:32:30

    Oczywiście, że potrzebna jest zmiana mentalności, a nie zwiększenie ilości koszy. Było ich więcej to kretyni je podpalali, przewracali, wyrzucali na ulicę. Wiaty przystankowe też są porozbijane często i co? Trzeba je stawiać podwójnie? A wydłubana nawierzchnia na boiskach? Powinna być grubsza? W artykule wspomniano o przewróconych znakach. Powinno być ich więcej, żeby ich ktoś nie przewrócił? Przecież to kpina. Jest przyzwolenie na tego typu zachowania, a poza tym mieszkańcy nie szanują swojego miasta. Widocznie chcą mieszkać w chlewie i żeby Garwolin był dziurą i zad*piem, a nie ładnym, czystym i estetycznym miastem powiatowym. Rozumiem, że trudno o Garwolinie tak powiedzieć jak się patrzy na dziury w jezdni, rozwalone chodniki i ogólnie brud na drogach, pijanych meneli na ławkach czy schodkach w centrum miasta itp., ale jak ktoś zaśmieca czy niszczy miasto to jest fleją, brudasem i nie zasługuje na dobre warunki. Straży miejskiej nie ma, ale policja jest, jest też monitoring. Odpowiedni mandat chociażby za wandalizm związany ze znakami czy przystankami i może będzie tego mniej.

  • Gość - niezalogowany 2018-04-13 19:08:38

    Śmieci to wina wychowania wiele razy widziałem uczniów liceum i innych szkół kturzy niewiedza co to jest smietniczka i do czego służy butelki po piwie lub puszki jeśli ich niewrzuca do wody zostawia na pomoscie nikt niepomysli żeby je piwiessic w reklamuwce przy pomoscie a służby porządkowe omijają pewne miejsca nad rzeką i zalewem smrudka i zalew tonie w smieciach i butelkach.

  • Gość - niezalogowany 2018-04-13 20:18:32

    Szkoda ze nie zajeto sie tym problemem kiedy straż miejska byla w Garwolinie zdjecia były by takie same

  • gość 2018-04-13 20:27:25

    WŁODARZE MIASTA TO SA SMIECIUCHY,NIC TU DODAC NIC UJAC. SKORO NIE POTRAFIA UTRZYMAC PORZADKU W MIESCIE TO DO DYMISJI. ZBLIZAJA SIE WYBORY WIEC NALEZY ICH WŁASCIWIE OCENIC " JAK NIE POTRAFISZ TO WON1 JAK MÓWI ZNANY KOMENTATOR CZWARTKOWY W TYLEWIZJI

  • salamandra - niezalogowany 2018-04-13 20:37:08

    WŁODARZE MIASTA TO SA ŚMIECIUCHY ,NIC TU DODAĆ NIC UJĄC te smieciuchy obsiadły urząd za nasze pieniążki. SKORO NIE POTRAFIĄ OTRZYMAĆ PORZĄDKU W MIEŚCIE TO DO DYMISJI. ZBLIŻAJĄ SIE WYBORY WIEC NALEŻY ICH WŁAŚCIWIE OCENIĆ " JAK NIE POTRAFISZ TO WON1 JAK MÓWI ZNANY KOMENTATOR CZWARTKOWY W TYLE WIZJI

  • gość 2018-04-13 21:10:14

    Byłem parę lat temu w Druskiennikach (Litwa). Miasto cud czystości. Zbiornik wodny w obrębie miasta czysty. W wodzie w odróżnieniu od naszego zbiornika pływają tylko ryby, ludzie i łodzie. A i jeszcze jeno. Cmentarz żołnierzy Armii Czerwonej utrzymany w wysokiej kulturze. I pomyśleć, że Litwa też jest członkiem UE.

  • gość 2018-04-13 23:39:29

    "Problem zaśmiecania nie jest nowy." ODKRYCIE na miarę odkrycia Ameryki. Ludzie od zarania dziejów śmiecą i będą śmiecić a służby powołane do sprzątania mają sprzątać a nie tłumaczyć że to wina ludzi. Chyba że się do tego nie nadają. Przed nasza Kolegiatą zlikwidowano śmietniczki. Plac od parkanu do Cechu włącznie z chodnikami nie widział MIOTŁY od niepamiętnych czasów. Ale co najważniejsze nikomu to nie przeszkadza i dlatego najłatwiej zwalać na ludzi. Gucio to kogo obchodzi ma być czysto. Jak sobie nie może poradzić jeden to może inny wpadnie na pomysł i pojedzie do miasteczek gdzie jest bezrobocie a ulice i chodniki lśnią jak w Niemczech czy Austrii. Tam się można dowiedzieć JAK ONI TO ROBIĄ. Bo można tylko trzeba chcieć! WSTYD i tyle.

  • Gość - niezalogowany 2018-04-14 09:28:33

    Proszę również redakcję na zwrócenie uwagi na strefę gospodarczą, od Mc Donalda do cmentarza brak koszy. Tu jest dopiero śmietnik!!!

  • chłop - niezalogowany 2018-04-14 10:57:24

    Krótko mówiąc brud,smród i patologia jak to w grajdole. U mnie na wsi to czysto jest.

  • Gość - niezalogowany 2018-04-14 15:20:35

    W głównym miejscu spotkań młodzieży, na tak zwanym kwadracie, nie ma ani jednego kosza na śmieci. Skutkiem tego jest wyrzucanie śmieci na trawę. Młodzież woli pozbyć się butelki po piwie, wyrzucając ją bez świadków, niż trzymać ją w ręku i dostać mandat za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Postawienie śmietników ograniczy ilość odpadów, aczkolwiek nie pozbędziecie się ich całkowicie, ponieważ zawsze znajdzie się jakiś „śmieciuch”.

  • gość 2018-04-14 18:32:58

    w magistraqcie miasta pracuja ludzie z okolicznych wiosek , im nie zalezy na czystosci miasta on tu zatrudnili sie dla kasy godz 15 i do domu na wioche. a miasto w smieciach tonie lecz ich to juz nie obchodzi. Wmiejskim urzedzie powinni pracowac mieszkancy miasta którzy na spacerach by widzieli ten smietnik nad rzeka czy gdzie indziej

  • gość 2018-04-14 20:40:42

    A MÓWIŁEM ŻE BRÓD, SMRÓD I ZABOBONY ...a burmistrz że miasto mody, zdrowia i urody ....kto ma rację ? Straż stała by z fotoradarem a jak nie to czepiali by się parkowania gdy co możliwe zrobili płatne . Panie baran jak nie da się nic zrobić to trzeba złożyć wypowiedzenia . Przyjdą tacy co będą zobowiązani wywiązać się ze swoich obowiązków . Teraz sitwa więc nikomu włos z głowy nie spadnie . Drogi jak są dziurawe to trzeba je utwardzić trwale a nie dziury zasypywać i to klińcem na pół z gliną .

  • gość 2018-04-14 21:56:01

    "Kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w Garwolinie Albert Baran"NIE POTRAFI UTRZYMAC PORZADKU W MIESCIE TO WYNOCHA NA RODZINNA WIOCHE I WON Z MIASTA

  • gość 2018-04-15 10:21:57

    ja jeszcze dodam że miasto jest zasrane przez miłośników piesków ,wychodzą na spacery żeby piesek nasrał lub obsikał bramę, trawnik u sąsiada też przydałoby się coś z tym zrobić

  • gość 2018-04-15 11:07:57

    Róbta co chceta ... słoiki i śmieciuchy ... nabytki ... i inni z kulturą NA TY !!!

  • Gość - niezalogowany 2018-04-16 14:37:56

    narobta więcej monopolowych sklepów.wieczorami chleja ile wlezie glownie malolaty .

  • Gość - niezalogowany 2018-04-16 19:16:04

    Teraz to już nie tylko nasze garwolinskie bydło pije i śmieci

  • gośćooo - niezalogowany 2018-04-16 20:42:38

    Zrobić też trzeba porządek z właścicielami psów którzy wyprowadzają ;psy gdzie chodzą dzieci

  • gość 2018-04-16 22:50:29

    Brak koszy na śmieci to podstawowy problem. Na Al. Legionów ławeczki postawiono, ale kosza ani jednego. Spacer z psem i sprzątanie po nim, też jest kłopotliwe. Z pakuneczkiem trzeba sporo przejść, żeby móc wyrzucić. Apeluję o większą liczbę koszy!

  • Klakier - niezalogowany 2018-04-17 08:56:04

    Wina leży po obu stronach. Miasta, bo koszy jest naprawdę za mało - za mało nawet na zarzeczu, a co dopiero w rejonach mniej "reprezentacyjnych", czyli na Alei Legionów w kierunku Koszar (ile ich jest? Ze trzy przy obu chodnikach?), czy w kierunku tzw. ruskiego cmentarza (może jeden). Ludzie nie będę upychać puszek i papierków po kieszeniach, bo władzuchna nie chce głupiego kosza na śmieci kupić. Ale jest i wina ludzi, że zamiast regularnie te kosze opróżniać, to czekają aż się całkiem przesypie, syf się narobi dookoła i potem skowyczą, że bedoki śmiecą. Co zresztą po części jest prawdą, bo wystarczy te puszki czy butelki zostawić w jakiejś reklamówce, a już ktoś się nimi zajmie, bo mu się przydadzą. I o ile ludzie w pewnym wieku, jeśli nie są kompletnymi burakami, właśnie tak robią (z braku kosza), to dzieciarnia już nie. Szczyle rzucają gdzie popadnie śmieci, nawet jeśli obok jest kosz, drą mordę na wszystkich dookoła i prowokują cholera wie do czego. Niech się wypowiedzą wędkujący, bo ci muszą się z nimi najczęściej użerać. Policja tutaj zawsze była do bani jeśli chodzi o pilnowanie porządku, więc już szkoda strzępić ryja, że jak jest więcej niż pięć osób w jednym miejscu, to niebiescy sr*ją w zbroję i nawet nie podejdą. Do tych wyżej piszących: nikt waszego gadania na poważnie nie weźmie, bo piszecie jak analfabeci. Wstyd jak diabli. Język polski taki trudny?

  • gość 2018-04-17 12:09:34

    Zbiornik retencyjny też tak będzie wyglądał trzeba tylko jeszcze trochę poczekać aż trawą wały zarosną bo na piachu żaden pijaczek nie będzie biesiadował. Dobrze że taki płytki jest ten zbiornik to wszystkie butelki będzie na dnie widać i sprzątacze bez problemu je pozbierają oczywiście jak będą mieli czas bo dołków do zasypania kruszywem dużo.

  • Gość - niezalogowany 2018-04-18 19:46:08

    Jestem nastolatkiem i bywam w miejscach ukazanych powyżej, dlatego mogę się wypowiedzieć na ten temat. Uważam, ze bardziej chodzi tu o ilość koszy na śmieci. Co z tego ze mamy ich 150 na terenie Garwolina skoro są one praktycznie tylko przy głównej drodze. Mamy ich kilka na „Zarzeczu” ale mimo to, że są prawie zawsze są pełne. Dlatego młodzież jak i dorośli ludzie nie rzucają butelek czy tego typu rzeczy byle gdzie. Staramy się zostawiać re rzeczy w pobliżu kosza lub pod nim, bo co zrobić gdy z kosza wychodzą śmieci same? Na tyle mieszkańców Garwolina kilka osób wrzuci coś do kosza i na drugi dzień kosz jest zapełniony a śmieci dalej przybywa. Dlatego uważam, że kosze powinny być częściej opróżniane oraz powinno ich być więcej w miejscach gdzie znajduje się dużo ludzi, jeżeli chcemy uniknąć takich sytuacji. Wiem, że nam jako młodym ludziom tez nie zależy an tym żeby wywalić jakis śmieć gdziekolwiek, nie mamy problemu żeby wyrzucić go do kosza. Ale nie będziemy tez lecieć 300m żeby wyrzucić jakis papierek czy butelkę do kosza bo kosz w pobliżu jest zapełniony, pozdrawiam.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na eGarwolin.pl