Zapytaliśmy ks. Jakuba Wąsowskiego, rezydenta parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Garwolinie o to, jak odróżnić prawdziwą wiarę od pustej religijności
Często chodzę do kościoła i odmawiam wyuczone modlitwy, ale mam wrażenie, że to tylko przyzwyczajenie. Po czym mogę poznać, czy jestem prawdziwie wierzącym człowiekiem, czy jedynie osobą religijną, która wykonuje puste rytuały?
Wyobraź sobie, że stajesz w bramie nieba. Spotykasz św. Piotra, który zadaje ci jedno, kluczowe pytanie: „Dlaczego miałbym cię wpuścić?”.
Co odpowiesz? Większość z nas odruchowo zacznie wyliczać: „Modliłem się, pomagałem sąsiadom, co niedzielę byłem w kościele, czytałem Pismo Święte”. Peter Kreeft, znany chrześcijański apologeta, twierdzi jednak, że... to wszystko są błędne odpowiedzi. Dlaczego? Ponieważ brakuje w nich jednego Imienia.
Imię Jezus, relacja z Nim, jest jedynym, które daje nam zbawienie (Dz 4,12). Dobrze ukierunkowana pobożność prowadzi do relacji z Jezusem. Relacja ta stanowi jedyny prawdziwy przedmiot religijności i napełnia wszystkie nasze praktyki. Wszystko mam ten kierunek: spotkać się z Jezusem.
Jeśli nurtuje Cię pytanie czy jesteś osobą wierzącą, czy może tylko religijną, warto zamiast odnosić się do praktyk zadać sobie następujące pytania:
Masz pytania dotyczące wiary? Napisz, przekażemy Twoje pytanie i dostaniesz na nie odpowiedź. Mail: redakcja@egarwolin.pl lub SMS 514 180 801
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze