Podczas sesji Rady Powiatu Garwolińskiego po raz kolejny powrócił temat Zespołu Szkół w Miętnem. Liczący blisko pół wieku kompleks wybudowany w duńskiej technologii wyczerpuje swoją żywotność i w najbliższych latach wymagać będzie wielomilionowych nakładów
Zespół Szkół im. Stanisława Staszica w Miętnem od lat jest dumą powiatu garwolińskiego, ale jak pokazała ostatnia sesja Rady Powiatu z 21 września 2026 roku, obiekt ten staje się też coraz większym wyzwaniem dla samorządu powiatowego. Temat kompleksu wrócił na obrady po tym, jak radni musieli przegłosować zwiększenie wydatków o niemal 178 tysięcy złotych na modernizację szkolnego pieca.
Przewodniczący Rady Powiatu, Michał Pałyska zwrócił uwagę, że kwota, o której mowa, jest tylko dopłatą do zadania, które łącznie będzie kosztować ponad 777 tysięcy złotych. – Nie przesłyszeli się państwo, to jest modernizacja pieca, nie wymiana – zaznaczył. Pytał zarząd o plan reformy tego obiektu, tak by nie działać ciągle w trybie gaszenia pożarów. – Czy ma pani w ogóle pomysł na reformę tego ośrodka, szkoły? Żebyśmy nie wracali co sesję z kłopotami dotyczącymi Miętnego – dopytywał przewodniczący. Zauważył, że Miętne pojawia się praktycznie na każdej sesji. - Mam wrażenie, że to Miętne jest, a nie Garwolin "stolicą powiatu garwolińskiego" w ostatnim czasie - stwierdził.
Wicestarosta Mirosław Walicki określił Miętne jako „olbrzymi problem”. – Przy projektowaniu i budowie tej szkoły zastosowano technologię przewidzianą na 50 lat, a właśnie mija ten okres – powiedział. Dodał, że każdy ze starostów dbał o to miejsce, które było ich „oczkiem w głowie”. – Będziemy ratować tę szkołę, ile się da, ale aby iść do przodu, potrzeba dziesiątek milionów złotych – stwierdził. Wracając do kwestii pieca, przyznał, że pewnie lepiej byłoby kupić nowy, tylko teraz najważniejszy jest remont, żeby przetrwać zimę. – Oczywiście nie zwalnia to rady powiatu i zarządu z myślenia o kompleksowej modernizacji tej szkoły i innych obiektów – zaznaczył. Wspomniał też, że w poprzedniej kadencji podmiot zewnętrzny chciał wynająć pomieszczenia na szkołę, ale straż pożarna nie wyraziła zgody ze względu na drewniane elementy elewacji.
Ze swoim zastępcą zgodziła się starosta Iwona Kurowska. – Szkoła była systematycznie modernizowana w wybranych obszarach, natomiast brak jej kompleksowej modernizacji – przyznała. – To nasza perełka infrastrukturalna. Była to ogromna szkoła z ośrodkiem konferencyjnym, która została podzielona na kilka instytucji. Nie jestem pewna, czy było to słuszne, ale tak się stało i póki co tego nie zmieniamy – mówiła.
Starosta uprzedziła radnych, że w najbliższym czasie samorząd prawdopodobnie stanie przed koniecznością wymiany całego dachu. Obrazowo ujęła to tak, że na obiektach w Miętnem znajduje się „hektar dachu”, co oznacza bardzo duże koszty. Trzeba będzie uwzględnić także demontaż starych paneli solarnych oraz termomodernizację. Władze powiatu czekają teraz na szczegółową ekspertyzę techniczną. – Tam popełniono mnóstwo błędów i państwo o nich na pewno usłyszycie – zapwneiła.
Radny, były starosta Marek Chciałowski, zwrócił uwagę, że szkoła oddana do użytku w 1977 roku opierała się na architekturze importowanej z Danii, która nie była dostosowana do polskich warunków atmosferycznych, takich jak opady śniegu czy prawidłowe odprowadzanie wody. Podkreślił, że szkoła kończy swój 50-letni żywot technologiczny i wymaga stałej opieki wykwalifikowanych inżynierów.
Dyskusję zamknął radny Marcin Kobus. Nawiązując do problemów związanych z zarządzaniem infrastrukturą w Miętnem, zgłosił nietypowy postulat: zaproponował, by w budżecie uwzględnić środki na zakup kosy spalinowej dla kierownika ośrodka w Miętnem, ponieważ na lokalnych kortach tenisowych wyrosły „łąki łan”.
Zdjęcie: archiwum eGarwolin.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze