Podczas kolejnego spotkania z historią będzie rozmowa o leśnych hutach szkła. O wędrownych rzemieślnikach, którzy wchodzili w gęsty las, stawiali piece i z piasku oraz drewna wytapiali szklane cuda.
Kolejne „Spotkanie z historią powiatu garwolińskiego” odbędzie się w środę, 4 marca.
Tym razem tematem będą XVIII i XIX wiek oraz zagubione w puszczach huty szkła. Na spotkaniu będą gościły Kamila Baturo i Aleksandra J. Kasprzak – badaczki zajmujące się śladami dawnych hut na Mazowszu.
Kamila Baturo jest archeolożką, pracuje w Dziale Archeologicznym Muzeum Warszawy. Zajmuje się badaniami nad szklarstwem okresu nowożytnego, ze szczególnym uwzględnieniem historii szkła zasobowego.
Aleksandra J. Kasprzak ukończyła Wydział Sztuk Pięknych UMK w Toruniu na kierunku Konserwatorstwo i Muzealnictwo. Od 1984 roku związana jest z Muzeum Narodowym w Warszawie, gdzie pełni funkcję kustosza w Kolekcji Ceramiki i Szkła.
O czym będzie rozmowa?
Między innymi o tym, jak się stało, że na terenie powiatu garwolińskiego działało ponad 15 hut szkła.
Będzie też mowa o codziennym życiu wędrownych hutników. Co 10–15 lat, gdy w okolicy wycięto już wszystkie drzewa potrzebne do ogrzewania pieców i produkcji potażu, pakowali dobytek, zabierali rodziny i przenosili się w nowe, gęsto zalesione miejsce, by od początku organizować pracę huty.
Przywołane zostaną nazwy konkretnych miejsc znanych ze starych dokumentów: Huta Aleksandrów, tajemnicza Huta Anglia, Natolińska w lasach koło Łucznicy czy Huta Miastkowska. Po tych hutach zostały dziś zarośnięte stawy i rozsypane w ziemi, drobne fragmenty szklanych odpadów.

Mat. pras., oprac. JS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze