Oblodzona jezdnia w Nowej Krępie budzi niepokój mieszkańców. Po zdarzeniu drogowym pojawiają się pytania o zimowe utrzymanie drogi.
Mieszkańcy Nowej Krępy w gminie Sobolew alarmują o bardzo złym stanie drogi. We wtorek 20 stycznia doszło tam do zdarzenia. Samochód, którym jechał ojciec pana Jakuba, wpadł w poślizg i zjechał z drogi prosto na drzewo.
Jak podkreśla zgłaszający, przyczyną zdarzenia nie była prędkość.
– Są świadkowie zdarzenia, którzy potwierdzą, że to nie prędkość była przyczyną zdarzenia – informuje pan Jakub (nazwisko do wiadomości redakcji).
Na przesłanych do redakcji zdjęciach widać oblodzoną nawierzchnię. Zdaniem mieszkańców droga nie była posypywana ani piaskiem, ani solą.
– Nie oczekujemy czarnych dróg, jednak poziom utrzymania tej drogi jest karygodny. Od kilku dni nie padał śnieg i był czas na reakcję – pisze pan Jakub. Dodaje również, że rodzina rozważa podjęcie kroków prawnych w celu odzyskania pieniędzy za naprawę auta.
Mężczyzna sprawę zgłosił do Powiatowego Zarządu Dróg w Garwolinie. W odpowiedzi dyrektor Marek Jonczak wyjaśnia, że droga nie należy do powiatu.
– Zdarzenie nie miało miejsca na drodze powiatowej, której zarządcą jest Zarząd Powiatu Garwolińskiego, a zadania związane z zimowym utrzymaniem dróg wykonuje Powiatowy Zarząd Dróg w Garwolinie. W związku z powyższym ze zgłoszeniem przedmiotowej szkody należy wystąpić do zarządcy drogi gminnej, tj. wójta gminy Sobolew – napisał w odpowiedzi dyrektor Jonczak.
O komentarz poprosiliśmy wójta gminy Sobolew.
– Nie komentuję sprawy. Nie byłem na miejscu – odpowiedział krótko Maciej Błachnio.
Jak ustaliliśmy, mieszkańcy Nowej Krępy już wcześniej zgłaszali problem śliskiej drogi, jednak do tej pory nie doczekali się interwencji.
Niebezpieczną sytuację potwierdza mieszkanka miejscowości, która była świadkiem zdarzenia.
– To jest dramat. Tego dnia sama wiozłam dzieci do szkoły. Nawet jadąc 10 kilometrów na godzinę, trzeba bardzo uważać, bo łatwo wpaść w poślizg. Mieszkam w Nowej Krępie od kilku lat i ta sytuacja powtarza się co roku. Nie przypominam sobie, żeby zimą ta droga była posypywana. Jeździ nią dużo samochodów – mówi kobieta, która chce pozostać anonimowa. – Ktoś powinien się tym zająć i zainterweniować. Najlepiej sołtys, który jest przedstawicielem mieszkańców.
Jak przyznaje nasza rozmówczyni, tego dnia były dwa zdarzenia na tej drodze. – Wieczorem mój brat pomagał dziewczynie wyjechać z zaspy, bo też wpadła w poślizg – dodaje.
Pan Jakub apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na tym odcinku drogi. Zapowiada także dalsze interwencje, tym razem w Urzędzie Gminy Sobolew. Do sprawy będziemy wracać.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze