Sierpniowa nawałnica wyrządziła spore szkody w części gminy Miastków, zrywając dachy i niszcząc lasy. Podczas ostatniej sesji radni zdecydowali o przeznaczeniu funduszy dla najbardziej potrzebujących mieszkańców, a władze gminy podsumowały przebieg akcji ratunkowej.
Podczas sierpniowej sesji Rady Gminy Miastków poruszono temat wichury z 1 sierpnia, która przeszła przez część miejscowości w gminie. Radni zdecydowali o zmianach w budżecie i zwiększeniu dotacji celowej na zasiłki dla poszkodowanych mieszkańców. Na pomoc przeznaczono 7 800 zł z dotacji państwowej oraz 1 950 zł wkładu własnego samorządu, łącznie niespełna 10 tys. zł. Straty materialne są duże, ale władze gminy powtarzają, że najważniejsze, iż nikt nie zginął, a akcja ratunkowa przebiegła sprawnie.
Przebieg wydarzeń z początku miesiąca przypomniał przewodniczący rady gminy, Marcin Zając. Zwrócił uwagę na skalę zagrożenia i pracę lokalnych służb. – 1 sierpnia przypadała rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, ale mieliśmy też bardzo uciążliwe warunki atmosferyczne. Przeszła przez naszą gminę wichura, która wyrządziła poważne szkody. Na szczęście nie było ofiar w ludziach. Wystąpiło wiele zdarzeń, dziękuję strażakom ochotnikom za ich wytężoną pracę. Poczuliśmy się trochę, jakbyśmy byli w bardzo niebezpiecznych warunkach, ponieważ syreny straży włączały się z każdej strony gminy – mówił Marcin Zając.
Przewodniczący mówił też o odruchu solidarności ze strony lokalnych przedsiębiorców, dziękując Sylwestrowi Zielińskiemu, który w krytycznym momencie pomógł z materiałami do zabezpieczania uszkodzonych budynków. Taka pomoc przyspieszyła naprawę zniszczonych pokryć dachowych, prace trwały do późnych godzin wieczornych.
Skalę zniszczeń po przejściu wąskiego pasa nawałnicy przedstawił wójt gminy, Jerzy Jaroń. Żywioł uderzył głównie w prywatne zabudowania i tereny leśne w kilku sołectwach.
– Wystarczyło wyjść w sobotę, trzy tygodnie temu, aby zobaczyć, jak wyglądała gmina po przejściu tego wąskiego pasa wichury. Najbardziej ucierpiały zabudowania w Brzegach i Kujawach. Jeśli chodzi o drzewa, to chyba najbardziej uszkodzona została część w Zgórzu, na dolince. Las Pielas również został w dużej części zniszczony – relacjonował wójt Jerzy Jaroń.
Władze gminy tuż po przejściu żywiołu objechały uszkodzone posesje. Wójt podkreślał, że przy takiej sile wiatru – zrywane były całe dachy i przerzucane na sąsiednie podwórka – to, że nikomu nic poważnego się nie stało, należy traktować jak prawdziwe szczęście. W działaniach brały udział prawie wszystkie gminne jednostki OSP, wspierane przez Państwową Straż Pożarną i jednostki z sąsiednich gmin. Strażacy nie ograniczali się do zabezpieczania dachów plandekami, pomagali też przy braku prądu, dostarczając gospodarstwom energię z agregatów.
Większość poszkodowanych mieszkańców gminy ma ubezpieczenia i zgłosiła już szkody ubezpieczycielom. Publiczne wsparcie finansowe ma trafić przede wszystkim do tych, którzy znaleźli się w najtrudniejszej sytuacji.
– Wystąpiliśmy do wojewody o wsparcie dla najbardziej potrzebujących. To są w praktyce cztery rodziny, cztery gospodarstwa, gdzie nie ma ubezpieczenia lub też osoby te korzystają z pomocy GOPS-u. Otrzymaliśmy kwotę 7 800 zł dotacji. Nasz własny udział to niespełna 2 000 zł, czyli łącznie około 10 000 zł. Myślę, że uszkodzenia w tych czterech gospodarstwach uda się naprawić w ramach tych środków – wyjaśniał wójt Jerzy Jaroń.
Gmina przekazywała poszkodowanym informacje o możliwości uzyskania zaświadczeń z Państwowej Straży Pożarnej, potwierdzających udział w akcji ratunkowej. Wójt wyraził nadzieję, że wszystkie prace naprawcze uda się zakończyć przed okresem późnojesiennym, by budynki były odpowiednio zabezpieczone na zimę.
Zdjęcie: OSP Zwola/Facebook, akcja przy zerwanym poszyciu dachowym w Brzegach
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze