W Garwolinie policja zatrzymała 49-letniego kierowcę, który prowadził samochód mając aż 3,5 promila alkoholu we krwi. W pojeździe znajdowało się również 10-letnie dziecko pod jego opieką.
W sobotę 22 sierpnia, tuż przed godziną 14:00, do garwolińskiej komendy wpłynęło alarmujące zgłoszenie o kierowcy, który prowadził auto w sposób wskazujący na całkowity brak kontroli nad pojazdem. W Rębkowie zjechał ze swojego pasa ruchu i o mały włos nie doprowadził do zderzenia z samochodem wyjeżdżającym z posesji. Świadek, obserwując dalszą niebezpieczną jazdę, zadzwonił na policję.
- Do zatrzymania doszło w Garwolinie, gdzie policjanci szybko namierzyli wskazaną Skodę. W samochodzie za kierownicą siedział 49‑latek a na miejscu pasażera oraz 10‑letnie dziecko, które znajdowało się pod jego opieką. Na tylnej kanapie leżała butelka po alkoholu. Badanie kierowcy nie pozostawiło żadnych wątpliwości. Mężczyzna miał w organizmie 3,5 promila alkoholu - informuje kom. Małgorzata Pychner, oficer prasowy KPP w Garwolinie.
Policjanci zatrzymali prawo jazdy 49-letniego mieszkańca powiatu otwockiego i zabezpieczyli pojazd z możliwością orzeczenia jego przepadku. Kryminalni wszczęli postępowanie w sprawie kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz narażenia małoletniego na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, co w tej sytuacji nie budzi wątpliwości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze