Reklama

Debata w Parysowie o drogach i milczeniu radnego powiatowego

Podczas sesji Rady Gminy Parysów mieszkańcy i radni podjęli temat złego stanu dróg oraz braku skutecznych działań ze strony radnego powiatowego. Sprawa wzbudziła emocje i wywołała pytania o plany na dalszą część kadencji.

Obecność Stanisława Rosłańca – radnego powiatowego, który na sesji Rady Gminy Parysów pojawił się po raz pierwszy od wyborów – wywołała pytania ze strony samorządowców i mieszkańców. Doszło do rozliczenia jego dotychczasowej aktywności i skuteczności w zabieganiu o interesy gminy.

Wykoszone pobocza i walka o 400 metrów asfaltu

Dyskusję rozpoczął radny Stanisław Woźniak, który postanowił wykorzystać obecność przedstawiciela powiatu do rozmowy o drogach. Skupił się na problemie stanu jezdni w Woli Starogrodzkiej, domagając się pilnych działań choćby na najgorszym, kilkusetmetrowym fragmencie. – Chciałbym skorzystać z faktu, że mamy dzisiaj radnego powiatowego i byłoby głupio nie skorzystać z tego, co ma nam do zaoferowania jako radny powiatowy (...). Wiadomo, że my, jako mieszkańcy gminy, wymagamy poprawy dróg powiatowych. Przede wszystkim apeluję o drogę w Woli Starogrodzkiej. Już nie upominam się o 6 km, tylko o 400 metrów bardzo złej jakości – wyliczał Woźniak. Gminny radny dopytywał też o terminy koszenia poboczy.

Reklama

W odpowiedzi radny powiatowy Stanisław Rosłaniec mówił o sytuacji finansowej powiatu. – Szanowni państwo, budżet powiatu jest dość duży, jednak inwestycji drogowych jest coraz mniej – stwierdził. Zaznaczył, że dzięki finansowemu wsparciu ze strony samej gminy jest szansa na przebudowę drogi w Kozłowie. W sprawie Woli Starogrodzkiej nie przyniósł dobrych wieści: wniosek o tę inwestycję został odrzucony i nie znalazł się w budżecie. – Budżet, który jest obecnie realizowany, niestety trochę pominął naszą gminę, ale będziemy składać kolejne wnioski do przyszłorocznego budżetu i miejmy nadzieję, że spotkają się one już z przychylniejszą postawą całej rady – tłumaczył Rosłaniec. Dodał, że akcja koszenia poboczy powinna zakończyć się do końca czerwca. Gdy dopytywano go, czy zabiegał o te sprawy w gabinecie starosty i na sesjach rady powiatu, przyznał, że w gabinecie nie. – Na sesji rady powiatu cóż można powiedzieć... Budżet jest ustalony z góry, budżet proponuje zarząd powiatu i tak naprawdę w ciągu roku rada niewiele może zrobić – wyjaśnił.

Zarzuty o bierność w powiecie

Wtedy głos zabrał Jakub Woźniak, młody mieszkaniec Parysowa i społecznik. Zarzucił radnemu brak aktywności na sesjach rady powiatu oraz to, że nie prowadzi realnej walki o sprawy mieszkańców, których reprezentuje.

Reklama

– Panie radny powiatowy, nie zgodzę się z pana wypowiedzią, ponieważ mamy połowę kadencji. Przez połowę kadencji nie zabrał pan ani razu głosu w naszej sprawie. Uważnie oglądam sesje rady powiatu i widzę, że ani razu... Obawiam się, że może mikrofon jest wyłączony albo dzieje się coś innego – mówił z ironią.

Kto ma wykonać przepusty?

Później rozmowa przeszła na inwestycję drogową w Starowoli z poprzednich lat oraz brakujące zjazdy i przepusty do prywatnych działek mieszkańców. Jakub Woźniak przypomniał, że temat ten wracał już wielokrotnie. Radny Rosłaniec stwierdził, że obecnie powiat nie sfinansuje samych przepustów. – Każdy ma możliwość wykonania przepustu czy zjazdu na własną działkę, zwracając się do powiatowego zarządu dróg o lokalizację takiego przepustu – wskazał.

Reklama

To wywołało kolejną falę oburzenia Jakuba Woźniaka. – Dlaczego to mieszkańcy mają ponosić koszty? – pytał. Przypomniał, że gmina Parysów dołożyła właśnie do drogi powiatowej 150 000 zł. – Wtedy nikt nie uwzględnił, żeby zrobić przepusty, a teraz my mamy za to płacić z własnych pieniędzy? – grzmiał.

Przewodniczący rady gminy, Marek Bogusz, zasugerował, że problem przepustów może dotyczyć inwestycji sprzed wielu lat. Apelował, by nie koncentrować się na szukaniu winnych dawnych zaniedbań i skupić się raczej na tym, co radny powiatowy jest w stanie wywalczyć teraz.

Reklama

Jaki jest plan na resztę kadencji? „Cudów nie stworzymy”

Na koniec młody mieszkaniec zapytał Stanisława Rosłańca wprost o jego plany na dalszą część kadencji. - Jaki ma plan działania na pozostałą połowę kadencji, coś pan zamierzać działać w tej sprawie żeby zadbać o naszą gminę czy czy nadal będzie to zostawione bez echa? - dopytywał.

Radny Rosłaniec zapowiedział, że będzie ponawiał starania o wpisanie drogi w Woli Starogrodzkiej do planów inwestycyjnych. – Nie wiem, ile uda się zrobić, bo jak już wspomniałem na początku, środków jest coraz mniej, a sama pani starosta też twierdzi, że programów pomocowych jest coraz mniej, więc cudów tutaj nie stworzymy – zakończył.

Reklama

zdjęcie: parysow.biuletyn.net

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Materiały własne - egarwolin.pl Aktualizacja: 10/07/2026 07:56
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości