Reklama

Spór o kuluarowe zdjęcia i interwencję ochrony. Rada powiatu zdecydowała w sprawie skargi na starostę

Konfrontacja na korytarzu starostwa i wielomiesięczny spór. To, co zaczęło się od próby zrobienia pamiątkowego zdjęcia po sesji Rady Powiatu Garwolińskiego, znalazło swój finał w głosowaniu radnych. Choć starosta Iwona Kurowska odpierała zarzuty, argumentując swoje zachowanie dbaniem o bezpieczeństwo urzędu, radni ostatecznie poparli skargę mieszkańca.

Cała sprawa zaczęła się 31 października 2025 roku po zakończeniu sesji Rady Powiatu Garwolińskiego. Kamil Siwek - przewodniczący garwolińskiego oddziału Nowej Nadziei - wraz z grupą innych osób chciał wykonać pamiątkowe zdjęcie w sali konferencyjnej starostwa. Według jego relacji, starosta Iwona Kurowska zażądała opuszczenia sali argumentując, że obrady dobiegły końca. W jego ocenie mogło to naruszać prawo obywateli do swobodnego dokumentowania wydarzeń publicznych

Sytuacja miała swój dalszy ciąg na korytarzu przy głównym wyjściu z budynku. Jak opisuje skarżący, starosta wezwała ochronę i oświadczyła mieszkańcom, że nie mają prawa przebywać w urzędzie ani fotografować się na tle starostwa. Zdaniem Kamila Siwka, zachowanie to było nieuzasadnione, nieuprzejme i sprzeczne z obowiązującymi przepisami prawa dotyczącymi jawności życia publicznego oraz swobody poruszania się obywateli w miejscach użyteczności publicznej. Skarga w tej sprawie oficjalnie wpłynęła do urzędu 3 listopada 2025 roku. Siwek wniósł o przeprowadzenie postepowania wyjaśniającego a w przypadku zasadności skargi podjęcie stosownych działań dyscyplinujących lub wychowawczych wobec starosty,

Reklama

Stanowisko starosty: „Dbanie o bezpieczeństwo urzędu”

Procedura rozpatrywania pisma wymagała zebrania wyjaśnień, co wydłużyło czas postępowania. W swojej oficjalnej odpowiedzi z 8 stycznia 2026 roku starosta Iwona Kurowska uznała zarzuty za całkowicie bezpodstawne.

Argumentowała, że sesja zakończyła się poza godzinami pracy urzędu, w związku z czym osoby postronne, niebędące radnymi ani pracownikami, powinny niezwłocznie opuścić budynek. Dodała również, że jej prośba była podyktowana troską o bezpieczeństwo obiektu, a kwestia wykonywania zdjęć wiąże się z koniecznością przestrzegania przepisów dotyczących ochrony wizerunku osób trzecich. Wyjaśniła też krótko, że nie zamierza analizować „wrażeń” skarżącego, gdyż nie należy to do jej kompetencji.

Reklama

Długi proces

Komisja Skarg, Wniosków i Petycji badała sprawę i na wniosek starosty próbowała uzyskać od skarżącego uzupełnienie relacji. Ponieważ Kamil Siwek nie uzupełnił skargi w wyznaczonym terminie, komisja podjęła decyzję na podstawie zgromadzonego materiału. Przygotowano projekt uchwały, w którym wprost wskazano: „uznaje się skargę za zasadną”.

Początkowo projekt miał być procedowany już 16 lutego. Wtedy jednak, na wniosek radnej Krystyny Antolak, punkt ten został zdjęty z porządku obrad.

Trzy sesje

Temat powrócił na sesji w dniu 8 maja. Projekt uchwały zakładał poparcie stanowiska mieszkańca. Jednak nie uzyskał wymaganej większości głosów (9 „za”, 11 „przeciw”). Uchwała nie została podjęta i wróciła na sesję absolutoryjną.  Podczas jej omawiania głos zabrał wicestarosta Mirosław Walicki. – W opinii mecenasów czy zespołu radców prawnych skarga ta nie jest skargą stricte na działalność starosty jako organu, więc nie powinna podlegać ocenie w trybie skargowym – stwierdził.
Ostatecznie podczas głosowania skarga mieszkańca na starostę została uznana za zasadną, stosunkiem głosów 12 „za”, 10 „przeciw" i jednym głosie wstrzymującym się.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/07/2026 09:23
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości