Dryń, Drrrrrrryń… Dźwięk telefonu na biurku wyrwał Naczelnego eBajdolina z głębokiej zadumy.
- Tak, słucham…
- Czy to telefon na donosy w eBajdolinie? – pytał głos w słuchawce.
- Tak, zgadza się, Kris Tygrys Redaktor Naczelny, słucham uważnie…
- Na obwodnicy był wypadek. Tir stoi w poprzek, robią się korki, policja puszcza samochody w miasto – donosił tajemniczy rozmówca. - Napiszcie o tym.
- Ok. Dziękujemy za informację, już wysyłamy tam naszych najlepszych reporterów.
Chwilę później
- Pani Saro, przyjdzie pani do mnie. Tylko szybko, mamy pilny temacik.
Dwie chwile później
- Gdzie mam jechać i co się stało? - pytała Naczelnego Sara, nie tracąc czasu.
- Na obwodnicy był wypadek, zderzyły się samochody. Tir stoi w poprzek, cały ruch jest puszczony przez miasto.
- Co? Znowu? – nie dowierzała Sara.
- Tak, znowu – potwierdził Kris.
- Ok. Już jadę - odparła.
- Ale gdzie pani jedzie? – chciał wiedzieć Kris.
- Jak to, gdzie? Do ministerstwa drogownictwa. Z obwodnicy pewnie ktoś prześle fotki, a poza tym, i tak tam nie dojadę.
- Ok, skoro pani tak uważa… Tylko po co do samego ministra?
- Sam pan zobaczy – uśmiechnęła się Sara i pobiegła do swojego samochodu.
Minęło kilka kolejnych chwil, a Sara była już w ministerstwie przed drzwiami samego ministra. Zanim zdążyła zapukać, usłyszała przez uchylone drzwi, że minister rozmawia przez telefon.
- Tak, panie prezydencie, ja rozumiem, panie prezydencie… - tłumaczył się minister ds. drogownictwa. – Ja rozumiem, że puszczenie ruchu przez miasto to utrudnienie. Do tego jeszcze ten śnieg. Wiem, że będzie pan przez to tracił punkty w najbliższych wyborach, ale proszę mnie zrozumieć. Nikt z naszych pracowników nie ma odpowiedniego przeszkolenia do odkręcania śrub w barierach ochronnych. Ja wiem, że wystarczyłoby odkręcić te cholerne barierki, zabrać trochę śniegu i puścić ruch drugą stroną, a policję, zamiast na wlocie i wylocie drogi, ustawić w miejscach zwężenia. Ale powtarzam już po raz kolejny: żaden z naszych pracowników nie potrafi odkręcić tych śrub. Nie mają specjalnego przeszkolenia i certyfikatu UE. Wie pan, co mogłoby się stać, gdyby taka niecertyfikowana osoba odkręciła taką barierkę ochronną? A jeśli zaczęłaby odkręcać w drugą stronę albo zrobiła sobie krzywdę? - snuł czarne wizje minister.
- Do tego potrzeba jeszcze specjalistycznych narzędzi, których nie mamy. No i jest zimno, a nasi pracownicy nie mają odpowiednich ubrań zimowych. Oni nadal w pracy chodzą w letnim obuwiu i w koszulkach, a tam trzeba w śniegu i na mrozie... Jak mi się rozchorują, to kto będzie mi potem odśnieżał wjazd w pracy i przed domem? Dojdzie do tego, że śnieg zaskoczy ministra dziesięć metrów od ministerstwa i nie dojedzie do pracy!!! A tak być nie może. Dlatego bezpieczniejsze jest puszczenie ruchu przez miasto. A ci, co dawno nie byli w naszym pięknym państwie, mogą zobaczyć, ile się u nas zmieniło. Do tego planowałem pobierać opłaty za wjazd i wyjazd z naszego państwa…
Sara postanowiła nie czekać do końca rozmowy ministra z prezydentem. Wymknęła się po cichu i wróciła do redakcji. Już wiedziała, o czym będzie dziś pisać.
(Sara Rarytas) 2010-02-14 15:27:35
O czym powinna napisać Sara? Masz pomysł, napisz do autorki powieści: sara.rarytas@egarwolin.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pewnie drogowcy muszą rozpisać przetarg na 2 komplety kluczy do odkręcania śrub w barierkach.BTW maruda z IP 79.163.89 już w poprzednich odcinkach marudził
Pewnie napisał to któryś z drogowców co niepotrafi odkręcić srubki, albo sam minister drogownictwa, ha ha ha smieszny jest i tyle
chyba ty się powinieneś podleczyć.. z braku poczucia humoru albo z zawiści
CHYBA TEMU SARZE GŁÓWKA PRZEMARZŁA, BO JUŻ TAKIE BAJDOLINY WYMYŚLA. CZAS SIĘ UDAĆ DO DOKTORKA I PODLECZYĆ NIECO.
Pewnie drogowcy muszą rozpisać przetarg na 2 komplety kluczy do odkręcania śrub w barierkach.BTW maruda z IP 79.163.89 już w poprzednich odcinkach marudził
Pewnie napisał to któryś z drogowców co niepotrafi odkręcić srubki, albo sam minister drogownictwa, ha ha ha smieszny jest i tyle
chyba ty się powinieneś podleczyć.. z braku poczucia humoru albo z zawiści