Reklama

Miał nie przeżyć doby, ale wygrał życie. Teraz walczy o powrót do domu

Po wypadku motocyklowym życie Krystiana i jego rodziny diametralnie się zmieniło. Mieszkaniec Garwolina przeszedł ciężką operację i od tygodni walczy o zdrowie w warszawskim szpitalu. Trwa zbiórka środków na kosztowną rehabilitację i leczenie, które są niezbędne do powrotu do normalności.

Jedna chwila wywróciła życie całej rodziny. Po wypadku motocyklowym Krystian walczy o powrót do zdrowia, a jego bliscy proszą o pomoc. Trwa zbiórka na leczenie i kosztowną rehabilitację.

Wyszedł na chwilę. Już nie wrócił

Do zdarzenia doszło 1 marca, w słoneczną niedzielę. Jak opowiada partnerka mężczyzny, jeszcze przed wyjściem z domu nic nie zapowiadało tragedii.

– „Zrobię kółeczko i zaraz do was wracam” – to były jego ostatnie słowa przed wyjazdem.

Krystian, na co dzień kierowca zawodowy, traktował jazdę motocyklem jako sposób na odpoczynek po pracy. Tego dnia na zakręcie stracił panowanie nad maszyną, wypadł z drogi, uderzył w metalowy słup, a potem wpadł do rowu.

Reklama

Walka o życie w szpitalu

Początkowo wydawało się, że obrażenia nie są bardzo poważne, jeszcze nikt nie spodziewał się tak ciężkiego przebiegu. Niedługo później lekarze ocenili sytuację zupełnie inaczej.

Mieszkaniec Garwolina przeszedł operację ratującą życie, podczas której usunięto mu śledzionę. Miał też liczne obrażenia, między innymi złamane żebra oraz rękę.

Stan Krystiana nagle się pogorszył. Trafił na oddział intensywnej terapii, został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną.

– Mijały dni, a z dnia na dzień było tylko gorzej. Oprócz serca nie pracował żaden inny organ – relacjonuje jego partnerka.

Reklama

Doszło do sepsy. Rodzina usłyszała, że musi przygotować się na najgorsze.

Ciężki transport i powolna poprawa

Po dwóch tygodniach leczenia w lokalnym szpitalu, 13 marca, Krystian został przewieziony do Warszawy. Bliscy bali się, czy w ogóle przetrwa ten transport.

– Nie dawano mu nawet doby na przeżycie, ale pokazał, że jest silniejszy, niż nam się wszystkim wydaje – mówi bliska osoba.

Ze śpiączki wybudzono go 27 marca. 11 kwietnia odłączono go od respiratora, a dzień później po raz pierwszy od ponad półtora miesiąca odezwał się do rodziny.

Reklama

– W końcu mógł nam powiedzieć, jak bardzo za nami tęskni – wyznaje kobieta.

Przed nim długa rehabilitacja

Krystian nadal jest w ciężkim stanie i wymaga codziennej rehabilitacji. Leczenie potrwa długo, a do pracy nie wróci przez długi czas, co dla rodziny jest kolejnym ciosem.

Bliscy zaznaczają, że to on utrzymywał dom.

– Krystian po miesiącu śpiączki musi być codziennie rehabilitowany. Jest mu bardzo ciężko zarówno pod względem psychicznym, jak i fizycznym – opisuje partnerka.

Potrzebna jest też operacja ręki, którą ma przeprowadzić szpital Bielański.

Reklama

Potrzebna pomoc

Najtrudniejsze są koszty leczenia i rehabilitacji. Czas oczekiwania na świadczenia w ramach NFZ sięga nawet kilku miesięcy, więc rodzina szuka miejsc w prywatnych ośrodkach. To jedyna szansa, by nie stracić kolejnych tygodni.

– Założyłam zbiórkę, aby nie martwić się o jutro i kolejne dni. Jeżeli ktoś chce nas wesprzeć, bardzo serdecznie zachęcamy i dziękujemy – apeluje partnerka Krystiana.

Jak zaznacza, wsparcie ludzi ma dla nich ogromne znaczenie.

– Waszym dobrym słowem, modlitwą i wiadomością jest nam z córką dużo łatwiej.

Reklama

Każdy, kto chce pomóc, może dorzucić się do zbiórki. Dla tej rodziny to realna szansa na powrót do w miarę normalnego życia po dramatycznym wypadku.

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: zrzutka.pl Aktualizacja: 29/04/2026 10:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości