Reklama

Nierówne traktowanie urzędników i patologia w radzie miasta Garwolina?

– Panie burmistrzu, który z radnych przeciwstawi się panu? Który to zagłosował kiedykolwiek przeciwko decyzji, którą pan podejmuje? Pan mówi, że urzędnik przyjdzie. No nie przyjdzie urzednik, bo pan go zwolni. Tak samo i radni nie zagłosują, bo każdy z nich jest od pana zależny. Przecież to jest patologia w tej chwili w tej radzie. Ja mam nadzieję, że się układ zmieni po wyborach – mówił podczas ostatniej sesja rady miasta Garolina radny Leszek Mączka. Co go tak wzburzyło? Kto stanął w obronie włodarza miasta?

Zaczęło się od tematu sprzedaży budynku dawnej pralni w Koszarach, a zakończyło się na ostrych słowach i mocnych zarzutach w kierunku rady miasta i burmistrza Garwolina. Podczas ostatniej sesj rady miasta, która odbyła się w minionym tygodniu radny Leszek Mączka poruszył temat powołania komisji przetargowej w sprawie przeprowadzenia przetargu ustnego na sprzedaż działki, na której znajduje się budynek dawnej pralni w Koszarach. Radny, który jest przeciwny sprzedaży obiektu, przypomniał , że podczas przeprowadzonej w Koszarach wizji lokalnej z udziałem konserwatora zabytków, zastanawiano się skąd wziać pieniądze na remont budynku.

 

Reklama

Inni zdobywają dofinansowania

– Ja jestem skromnym radnym, pracuję za skromną dietę, natomiast pan burmistrz zatrudnia urzedników, solidnie opłacanych, którzy powinni wiedzieć skąd te pieniądze wziąć. Ja podejrzewam, że raczej nie ma tutaj takich urzędników, którzy wiedzieliby, skąd te pieniądze wziać – mówił Leszek Mączka. Radny, prezentując samorządowy miesięcznik, zaznaczył, że inne miasta radzą sobie z pozyskiwaniem środków na tego typu zadania. Za przykład podał renowację zabytkowej bożnicy w Makowie Mazowieckim. Obiekt, który zdaniem radnego Mączki jest bardziej zdewastowany, niż garwolińska pralnia, zostanie wyremontowany i przystosowany na cele edukacyjne, kulturalne i turystyczne. Koszt inwestycji sięga blisko 2 mln zł. Z tego samorząd lokalny pozyskał ponad 1,1 ml n zł dofinansowania. Radny zapytał, czy w garwolińskim magistracie są urzednicy, potrafiący pozyskać środki na remont pralni. Chwilę później sam sobie odpowiedział na to pytanie cytując ulotkę dawnego SDG: „w urzędzie miasta nie ma i nie było kompetentnej osoby, która by skutecznie zajmowała się pozyskiwaniem funduszy unijnych”.

Reklama

 

Urzędnicy skarżą się na nierówne traktowanie

Chwilę później radny Mączka przytoczył historię sprzed 3 lat. – Urzędnicy Urzędu Miasta skarżyli się na działania Urzędu Miasta. Panie burmistrzu, bezpośrednio atak był na pana, że urząd miasta jest źle zorganizowany, że nierówno są traktowani pracownicy. Są kategorie pracowników. Jedni są faworyzowani, inni mniej doceniani. Jedni dostają premie, inni tych premii nie dostają i tak dalej, i tak dalej – mówił radny, który dodał, że wówczas zobowiązał się, że tę sprawę poruszy. Po kilku dniach został poproszony o wstrzymanie się, że może coś się zmieni. – Mówiono mi jeszcze, że jest nierówny podział pracy, że jedni są mocniej obciążeni obowiązkami służbowymi, inni mniej – kontynuował radny, który dodał ze spotkał się z urzędnikami i został przez nich zapewniony, że nic w tej sprawie nie zmieniło się na lepsze. Postanowił więc nagłośnić temat.

Reklama

 

Ja mam patrzeć jak to niszczeje?”

Burmistrz Tadeusz Mikulski podkreślił, że osobiście zaangażował się, aby pozyskać budynek pralni na rzecz miasta. Włodarz przyznał, że teraz samorząd ma z tym obiektem problem. Stowarzyszeniom i Centrum Sportu i Kultury, które myślały o przejęciu budynku, nie udało się zdobyć środków na remont. – Ja mam patrzeć jak to niszczeje? Jak to jest dewastowane? Rada wypowiedziała się jednoznacznie w tej sprawie – podkreślił burmistrz, przypominając decyzję o przeznaczeniu działki na sprzedaż. Włodarz miasta pytał radnego Mączkę, czy jego zdaniem na remont pralni powinny być przeznaczone środki na drogi, o których przebudowy proszą mieszkańcy.

Reklama

 

Tadeusz Mikulski przyznał, że zadaje sobie pytanie, czy jego pracownicy nie są w stanie przyjść i powiedzieć mu jeśli ich zdaniem coś jest nie tak. – Każdy pracownik umawia się na konkretną pracę za konkretne wymagrodzenie. Jak przegłosuje pan panie radny, żeby zwiększyć budżet o 100 procent, to później zrobimy podwyżki dla pracowników o 100 procent i będą więcej zarabiać. Była taka sytuacja, że w tym urzędzie miasta w ogóle nie było podwyżek, a ja nie jestem cudotwórcą i sam z siebie nie uchwalę – stwierdził włodarz.

Reklama

 

Wykonujecie polecenia burmistrza, nic więcej”

Radny Mączka zarzucił kolegom z rady, że zawsze głosują po myśli burmistrza, a urzędnicy siedzą cicho, bo boją się utraty pracy. – Panie burmistrzu, który z radnych przeciwstawi się panu? Który to zagłosował kiedykolwiek przeciwko decyzji, którą pan podejmuje? Pan mówi, że urzędnik przyjdzie. No nie przyjdzie urzednik, bo pan go zwolni. Tak samo i radni nie zagłosują, bo każdy z nich jest od pana zależny. Przeciez to jest patologia w tej chwili w tej radzie. (…) Ja mam nadzieję, że się układ zmieni po wyborach – stwierdził dobitnie radny.

Reklama

Marek Łagowski prosił, żeby radny Mączka przestał czynić zarzuty radnym, kórzy reprezentują mieszkańców miasta. Dodał, że jego wnioski, jeśli tylko były zasadne i znalazły uznanie rady, to były przez nią przegłosowane. Wszystkie wnioski są także omawiane wcześniej na komisjach. Radny przypomniał również, że decyzją rady upamiętniono dziadka radnego Mączki, nadając jednej z ulic jego imię. – Budynek pralni został przeznaczony przez radę miasta Garwolina do sprzedaży uchwałą i pan burmistrz ma ją wykonać. Pretensje do pana burmistrza, że chce ją wykonać są bezzasadne, bo pan też jest radnym. Oczywiście pan może osobiście nie podpisywać się pod wszystkim, ale to my zadecydowaliśmy. Pan burmistrz w tym momencie jest wykonawcą naszej uchwały. Pan tego nawet nie zauważa? Pan ma pretensje do burmistrza, że wykonuje uchwały rady miasta, które jest jego obowiązkiem narzuconym przez ustawę? – pytał Łagowski.

– Proszę nie być śmiesznym. Wykonujecie polecenia burmistrza, nic więcej – odciął się radny Mączka.

Reklama

 

Pan demonizuje”

– Jestem zbulwersowana tym, co usłyszałam o jakichś podziałach. O tym, co pan powiedział, że ludzie boją się pana burmistrza. Życzyłabym wszystkim takiego pracodawcy, który wszystkich wysłucha i nie dzieli na kategorie swoich pracowników. Jeżeli chodzi o wynagrodzenia i o premie lub brak premii, to premie otrzymują tylko i wyłącznie pomoce administracyjne i nikt więcej, a żaden urzędnik w urzędzie nie otrzymuje żadnej premii – zapewniła skarbnik Katarzyna Nozdryn-Płotnicka, która prosiła o przekazywanie takich informacji w kuluarach, a nie na forum publicznym. – Pan demonizuje. Pan przedstawia pana burmistrza w takim świetle, w jakim on nigdy nie był i to nie jest taki człowiek i proszę nie mówić w taki sposób. Jestem zbulwersowana, jak można się w taki sposób wypowiadać – mówiła widocznie zburzona skarbnik magistratu.

Reklama

– Ja reprezentuję społeczeństwo. Ta sprawa wisiała 3 lata – podkreślał Leszek Mączka.

Burzliwa dyskusja została zamknięta na wniosek radnego Jakuba Starzyńskiego.

 

W kolejnym punkcie porządku obrad sesji radny Mączka pytał dlaczego burmistrz nie odbiera telefonów od redaktor ogólnopolskiego dziennika oraz wprowadza ją w błąd udzielając informacji. – Ja panu powtarzam, nie mów fałszywego świadectwa – Tadeusz Mikulski, który dodał, że jest zniesmaczony zachowaniem radnego Mączki.

 

W związku z obraźliwym komentarzem użytkownika "Gość", dodanym 7 grudnia o godzinie 10.37, burmistrz Garwolina Tadeusz Mikulski zamierza podjąć stosowne kroki prawne wobec jego autora. Treść komentarza została zablokowana i zabezpieczona do wglądu dla właściwych organów, prowadzących postępowanie.

Reklama

ur

Aplikacja egarwolin.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-12-06 17:46:55

    Panie radny Mączka czy już pan zaczął kampanie wyborczą ? wybory w Listopadzie 2018 roku weź się pan za oczyszczenie rzeki Wilgi bo dobrze to panu wychodziło , a jakie inwestycje zostały dokonane na pana terenie wyborczym niech się pan tym pochwali bo w radzie miasta jest tylko 2 osobowa opozycja i bardzo dobrze że tylko 2 osobowa bo strach pomyśleć jak było by kilku to prace rady i miasta były by paraliżowane jak było to niedawno wszyscy pamiętają nie każdy ma taką krótką pamięć jak wyborcy PIS .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bedok - niezalogowany 2017-12-06 17:58:37

    To nie patologia tylko demokracja a w demokracji przegrani zawsze będą niezadowoleni. Pan panie Mączka może sobie tylko pokrzyczeć ale i tak pana przegłosują tak jak w sejmie pana partia robi z pomysłami opozycji. A co do pralni to żaden to zabytek tylko zwykła stara rudera.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-12-06 19:53:05

    Dajcie spokój Panu maczce bo dobrze muwi wszyscy radni głosują pod dyktando burmistrza bo każdy ma coś do załatwienia dla siebie podczas kadencji więc lize dupe burmistrza jak tylko morze przykład radny lagowski zamienił ziemię swojego teścia i jej położenie za domkami jednorodzinnymi obok szkoły zawodowej i już je sprzedaje jako działki budowlane przez kture biegnie jeden z głównych kolektorów miejskich i tereny te są ciągle podtapiane z wiosny i po zimie lub przy każdej garwolinskiej powodzi stoi tam woda ale kto z tych radnych robi coś dla innych i miasta nikt jeśli nikt w ratuszu niepotrafi napisać wniosku o dotacje to co to za urzędnicy wszyscy tam siedzą po znajomości i dlatego taki cyrk jest swuj nic nie robi obcy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama