Unikatowa kolekcja starych maszyn rolniczych zgromadzona w Miętnem niszczeje w budynku dawnej obory. Sprawę poruszyli radni opozycji.
Cenne zabytki dawnej techniki rolniczej od lat niszczeją, a na forum Rady Powiatu Garwolińskiego wybuchła dyskusja o ich losie. Chodzi o unikatowy zbiór starych maszyn i urządzeń gospodarstwa wiejskiego, zgromadzony w obiektach zespołu dworskiego w Miętnem. Sprawa stała się punktem sporu między radnymi opozycji a władzami powiatu.
Impulsem do zajęcia się tematem była wizytacja Komisji Rewizyjnej w obiektach należących do samorządu. Tragiczny stan budynku dawnej obory oraz znajdujących się tam eksponatów publicznie opisał wiceprzewodniczący komisji, radny Grzegorz Szymczak. Przypomniał, że zgromadzone w Miętnem zbiory zostały w przeszłości odkupione od lokalnego zbieracza przez Gminę Garwolin, a następnie przekazane Powiatowi Garwolińskiemu. Szacunkową inwentaryzację i opis tych zasobów wykonał przed laty zasłużony dla regionu, były kustosz Muzeum Ziemi Garwolińskiej w Miętnem, Witold Lempka.
Obecne warunki przechowywania zabytków budzą spore zastrzeżenia. Grzegorz Szymczak na swoim profilu społecznościowym opisał sytuację jako dramatyczną.
– Wczorajsza wizyta Komisji Rewizyjnej potwierdziła wcześniejsze sygnały o bardzo złym stanie obiektu (dawnej obory), w którym przechowywane są te zbiory. Obiekt jest w tragicznym stanie, a w środku niszczejące maszyny i urządzenia rolnicze, na co dzień używane przez naszych dziadków w gospodarstwach. Moim zdaniem Powiat Garwoliński, jako właściciel, powinien wyeksponować, a przynajmniej w trybie pilnym zabezpieczyć te zbiory! – napisał radny.
Sprawa niszczejących eksponatów szybko trafiła pod obrady sesji rady powiatu z 29 września. Do wpisu radnego Szymczaka odniosła się radna Karolina Jamnicka-Kondej, pytając zarząd powiatu o inwentaryzację oraz konkretne plany ratowania i wyeksponowania maszyn.
– Z tego co mogliśmy zobaczyć na zdjęciach i się dowiedzieć, potwierdziły się sygnały o bardzo złym stanie tych eksponatów. Moje pytanie brzmi: czy zarząd prowadzi spis i inwentaryzację tych eksponatów? A drugie pytanie: czy i jak planuje je zabezpieczyć oraz w późniejszym czasie wyeksponować? Są to urządzenia rolnicze, których używali nasi dziadkowie, pradziadkowie, a może nawet prapradziadkowie – to nasze lokalne dziedzictwo kulturalne i nie można pozwolić, by tak strasznie niszczało – apelowała radna podczas sesji.
Pytania radnej spotkały się z odpowiedzią starosty Iwony Kurowskiej, która podważyła sens opierania się na wpisach w mediach społecznościowych.
– Na jakiej podstawie prawnej pani zakłada, że zarząd powiatu będzie robił spis? Czy pani wie, do czego są przypisane te urządzenia? Czy zna pani pana Lempkę i wie, gdzie pracował, kiedy przygotowywał tę inwentaryzację? Czy posiada pani szerszą wiedzę poza postem na Facebooku pana Grzegorza Szymczaka, że zadaje pani takie pytania publicznie? – pytała starosta Kurowska.
Gdy radna Jamnicka-Kondej wyjaśniła, że swoje uwagi opiera na ustaleniach z wizytacji obiektów powiatowych, starosta dopytywała, kiedy komisja rewizyjna to stwierdziła.
– Czy chodzi o ustalenie stanu faktycznego, czy o zrobienie zamieszania po raz kolejny? – dociekała starosta.
W dalszej części dyskusji radna przyznała, że posiłkowała się wpisem w mediach społecznościowych, nie mając pewności, czy protokół ze spotkania komisji został już sporządzony.
Sytuację doprecyzowywali pozostali uczestnicy obrad. Radny Grzegorz Szymczak przyznał, że opublikowany wpis był jego prywatnym spostrzeżeniem z przeprowadzonej kontroli, ale nie wycofał się z opisanych wniosków.
– Mój post to moja ocena po lustracji tej sytuacji – moja indywidualna opinia jako członka komisji, to, co zobaczyłem, i tak napisałem. Jednocześnie całkowicie popieram zdanie pani Karoliny i uważam, że sytuacja wymaga reakcji ze strony zarządu. Na pewno wniosek z komisji bardzo analogiczny do mojego postu padnie – tłumaczył radny Szymczak.
Głos zabrał też radny Marcin Jaroń.
– Praca komisji rewizyjnej i wizytacja tego budynku oraz eksponatów była prowadzona w ramach kontroli Centrum Kultury i Promocji. Protokół i sprawozdanie z realizacji tej kontroli nie zostały jeszcze sporządzone, dlatego nie możemy mówić, że komisja rewizyjna oficjalnie cokolwiek stwierdziła, dopóki kontrola nie zostanie zakończona – zaznaczył radny Jaroń.
Starosta Iwona Kurowska poprosiła o skierowanie pytań w formie pisemnej, zapowiadając obszerną odpowiedź. Na samej sesji nie padły już żadne konkrety dotyczące ewentualnych dalszych działań.
Zdjęcia: Grzegorz Szymczak/Facebook
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze