Decyzja o wyższej pensji Iwony Kurowskiej została unieważniona przez wojewodę z powodu udziału starosty w głosowaniu. Mimo to radni ponownie odrzucili podwyżkę na ostatniej sesji, a przewodniczący rady zapowiada kolejną próbę w kwietniu.
Wojewoda unieważnił decyzję radnych o wyższej pensji dla Iwony Kurowskiej, ponieważ starosta wzięła udział w głosowaniu we własnej sprawie. Mimo że na ostatniej sesji projekt ponownie przepadł, przewodniczący rady Michał Pałyska zapowiada kolejną próbę jeszcze w kwietniu.
Spór o wynagrodzenie starosty Iwony Kurowskiej trwa od miesięcy i wywołuje coraz ostrzejsze reakcje. 7 kwietnia 2026 roku wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski oficjalnie unieważnił marcową uchwałę o podwyżce. Powód wskazał wprost: prawo zabrania radnym głosować nad sprawami, które dotyczą ich bezpośrednio.
W marcu uchwała przeszła minimalną większością – 11 radnych było za, 10 przeciw. Gdyby starosta nie zagłosowała za własną podwyżką, doszłoby do remisu i uchwała nie zostałaby przyjęta. Wojewoda uznał, że jej udział w głosowaniu miał kluczowe znaczenie dla wyniku, dlatego cały dokument jest nieważny.
Zgodnie z uchwałą, którą unieważniono, starosta miała zarabiać ponad 21 tys. zł brutto, z wyrównaniem od lipca ubiegłego roku. Teraz te środki są zablokowane.
Podczas wczorajszej sesji (10 kwietnia) atmosfera na sali obrad była bardzo napięta.
– Kolejny raz procedujemy uchwałę o podwyższeniu pani wynagrodzenia oraz wyrównaniu pensji od 1 lipca 2025 roku. Kolejny raz dostajemy projekt uchwały od zarządu, którego przewodniczącą jest pani starosta, czyli to kolejny raz pani starosta przedstawia radzie projekt uchwały – mówiła radna Karolina Jamnicka-Kondej.
Starosta od razu odniosła się do tej wypowiedzi. – Szanowni państwo, cały czas pomijacie fakt, że po obniżeniu wynagrodzenia starosty weszły przepisy określające minimalne wynagrodzenie. Od 1 lipca wynagrodzenie starosty jest poniżej minimum ustalonego przepisami – stwierdziła Iwona Kurowska, przypominając, że wcześniejsza inicjatywa w tej sprawie wyszła od grupy radnych.
Radna Karolina Jamnicka-Kondej odwołała się też do zasad finansowych, na których opiera się samorząd.
– Narusza to zasadę roczności budżetu. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku stwierdził, że budżet jednostki samorządu terytorialnego jest planem rocznym, wydatki na wynagrodzenia są wydatkami bieżącymi, które wygasają z końcem roku budżetowego, a katalog wydatków niewygasających ma charakter zamknięty i nie obejmuje wyrównania wynagrodzeń – podkreśliła radna.
Zwróciła też uwagę, że jej zdaniem zabrakło reakcji ze strony prawników starostwa.
– Dlaczego radcy prawni starostwa nie zwrócili uwagi w zeszłym roku, chociażby panu przewodniczącemu, że należy podwyższyć wynagrodzenie pani starosty, bo otrzymuje ona wynagrodzenie poniżej minimalnego poziomu? – pytała Karolina Jamnicka-Kondej.
Mimo argumentów starosty radni po raz kolejny odrzucili projekt podwyżki. Tym razem 12 osób było przeciw, 11 za. Pat trwa, a przewodniczący rady Michał Pałyska przedstawił własny pomysł na zakończenie sporu prawnego.
– Pani starosto, chciałbym poinformować, że na sesji zwyczajnej, planowanej w kwietniu, z mojej inicjatywy będzie procedowana uchwała o wynagrodzeniu starosty, która będzie zgodna z przepisami – zapowiedział Michał Pałyska.
Tym razem to nie zarząd kierowany przez starostę, lecz sam przewodniczący złoży wniosek o ustalenie nowej pensji starosty. Następna odsłona sporu zapowiada się jeszcze w tym miesiący.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze