Ścieki płynęły rowem, a wyrwa w poboczu została "zabezpieczona" przez mieszkańców słonecznikami. W Łopaciance (gm. Borowie) uszkodzono rurę kanalizacyjną
Według relacji mieszkańców Łopacianki do zdarzenia mogło dojść podczas prac wykopowych pod instalację światłowodową. Ich zdaniem firma prowadząca przeciski prawdopodobnie uszkodziła rurę kanalizacyjną, przez co nieczystości wdarły się do przydrożnego rowu, a następnie przez przepust zaczęły przelewać się na drugą stronę jezdni.
Informacje o wycieku trafiły do Urzędu Gminy w Borowiu oraz do dzierżawcy sieci wodno-kanalizacyjnej. Na miejscu pojawiła się też służba drogowa (drogą DK 76 zarządza GDDKiA).
– Nawet nie zabezpieczyli tej wyrwy w poboczu. Nie daj Boże, żeby ktoś tam wpadł. To już trwa tydzień i wszyscy umywają ręce – pisali mieszkańcy w weekend. Widząc brak skutecznej reakcji drogowców, w niedzielę sami „oznaczyli” niebezpieczne miejsce w poboczu, wtykając w wyrwę słoneczniki.
– Dopiero po południu przejeżdżała służba drogowa i chyba zrobiło im się głupio, bo z łaski swojej postawili jeden skromny pachołek. Trzeba jednak przyznać, że słoneczniki wymiatają – relacjonuje z gorzkim uśmiechem jeden z mieszkańców wsi.
Wójt gminy Borowie Marta Serzysko informuje nas, że skontaktowała się z nią firma, która kładła w Łopaciance światłowód internetowy.
– Firma napisała mi maila, że prawdopodobnie uszkodziła kanalizację ciśnieniową podczas wykonywania prac przewiertowych w miejscowości Łopacianka. Tę informację firma przekazała przed niedzielą zarządcy sieci kanalizacyjnej, czyli firmie pana Pytla. Pan Pytel miał się tym zająć – informuje wójt.
Dodaje, że wykonawca światłowodu ma pokryć koszty naprawy uszkodzenia.
Zdjęcia: mieszkańcy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze