Reklama

Wyjątkowe święta w 5 domach dziecka – Nie ma rzeczy niemożliwych!

Dwa tygodnie zbiórki, ponad 300 darczyńców i niezliczone ilości paczek. Potem segregacja, 3 godziny snu i wypełniony prezentami autobus pojechał do dzieci, którym nie było dane spędzenie Świąt Wielkanocnych w rodzinnym gronie. O 6 rano wyruszyli w drogę, aby w jeden dzień odwiedzić Dom Dziecka w Pruszkowie, trzy placówki w Otwocku i Dom Dziecka w Radoryżu Smolanym. Pochodzący z Sobolewa Łukasz Pawlik zaprosił do wyjątkowej akcji charytatywnej wszystkich, którym na sercu leży dobro dzieci z domów dziecka.

Akcja "Zajączek dla dzieci" przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Gdy 26-letni Łukasz Pawlik z Sobolewa wpadł na pomysł zorganizowania zbiórki prezentów dla dzieci z domu dziecka, nie spodziewał się takiego zaangażowania ludzi dobrej woli. Początkowo, planował odwiedzić jedną placówkę. Gdy akcja nabrała rozmachu, okazało się, że prezentów starczy dla 5 domów dziecka i dla Ośrodka Szkolno-Wychowawczego! – Emocje powoli opadają, choć długo jeszcze pewnie nie dojdę do siebie. Wciąż nie mogę uwierzyć w to, co się wydarzyło w ostatnich dniach – wyznaje Łukasz, który dziękuje wszystkim osobom wspierającym akcję.

 

Ogromna mobilizacja dla dzieci

Do udziału w akcji zachęcali między innymi:  Kabaret Czwarta Fala, KaeN, Lasio Campanija, Piotr Szulowski, Kasia i Jacek Makowicz z ApelRecords, Rafał Sielawa, Elwira Mejk, Zespół BAYERA, Zespół CLASSIC, Abelard Giza, Michał Piróg i Michał "Misiek" Koterski, który spotkał się z organizatorem zbiórki w Warszawie i przekazał paczkę, którą przygotował ze swoją rodziną. Liczba darczyńców rosła w zawrotnym tempie. Łącznie było ich ponad 300. – Paczek naprawdę mnóstwo. Ilość nie do opisania. Potrzebowałem aż wziąć autobus, bo naprawdę było to nierealne jechać na kilka busów – wspomina Łukasz. Organizator akcji dziękuje Monice, Piotrowi i Weronice Dudzińskim, którzy zgadzając się na udostępnienie swojego domu do składowania przyniesionych przez darczyńców paczek nie mieli pojęcia, że akcja osiągnie taką skalę, a magazynem będzie nie jeden pokój, a pół domu. Wiem, że akcja zdezorganizowała ich życie w ostatnich dniach, choć nawet przez moment nie dali mi tego odczuć i przez cały ten czas mogłem liczyć na ich wsparcie. Od początku trwania akcji przez ich dom przewinęło się ok. 200 osób – opowiada Łukasz, który dziękuje także siostrze Karolinie Parzyszek z rodziną za wsparcie duchowe, rozpowszechnianie akcji w Internecie i wśród znajomych oraz rodzicom, którzy także wsparli akcję, choć początkowo nie podzielali entuzjazmu syna.

 

Pomoc odpowiadała na faktyczne potrzeby maluchów

W piątek 19 kwietnia, do pięciu domów dziecka trafiły m.in.: gry planszowe, zabawki, maskotki, ubrania, kosmetyki i żywność. To właśnie to, czego dzieci do których skierowaliśmy pomoc potrzebują najbardziej. Dziękuję, że zastosowaliście się do list potrzeb, które publikowałem. Dzięki temu nasza pomoc była skuteczna, trafiona i odpowiadała na faktyczne potrzeby maluchów – podkreśla młody mieszkaniec Sobolewa. 

– Dziękuję portalowi eGarwolin, który pisząc o naszej akcji rozpowszechnił ją tak bardzo, że z paczkami zaczęli przyjeżdżać ludzie z całego powiatu. Dziękuję OSP Sobolew za przyłączenie się I wsparcie zbiórki. Dziękuję WSZYSTKIM DARCZYŃCOM, którzy wsparli akcję materialnie. Pozwólcie, że nie będę teraz wymieniał z imienia i nazwiska, starałem się to robić na bieżąco w postach w trakcie trwania zbiórki. Mam nadzieję, że nikogo nie pominąłem. Gdyby tak się jednak stało, bardzo proszę o wyrozumiałość. To był szalony czas. Podziękowania dla sztabu, który spontanicznie zawiązał się z najbliższej rodziny, sąsiadów i znajomych. Przebrnęliśmy wspólnie przez setki kilogramów rzeczy, by właściwie je posegregować i sprawiedliwie rozdzielić na 5 placówek. Dziękuję ekipie, która pomogła w najmilszym (choć wcale nie łatwym) etapie uwieńczającym akcję, tj. w rozwożeniu paczek. Dziękuję, że mimo 3 godzin snu (skończyliśmy prace segregacyjne o 2 rano), wstaliście o 5 rano, by towarzyszyć mi w ukończeniu naszego dzieła. Ruszyliśmy autobusem o 6 rano, odwiedziliśmy Dom Dziecka w Pruszkowie, 3 placówki w Otwocku, by o 17:30 zakończyć wizyty w Domu Dziecka w Radoryżu Smolanym. Podziękowania dla Zajączka, w którego wcielił się Piotr Pawlik, mój drogi sąsiad. Nie była to łatwa rola, bo to na nim dzieci skupiały dużą uwagę, ale naprawdę sprawdził się w tej roli. Szacun! Podziękowania dla dzielnego kierowcy Piotrka Pawlika za poświęcony czas i umiejętności, dzięki którym bezpiecznie dojechaliśmy do każdego z domów. W tym miejscu chciałem gorąco podziękować firmie Lembus za użyczenie autokaru na cały dzień zupełnie za darmo!! Wyobraźcie sobie, że nie zapłaciliśmy za to ani złotówki. Nie wyobrażam sobie, żeby inaczej udało nam się rozwieźć tak dużo paczek, w tyle miejsc, w tak krótkim czasie. Jesteście niesamowici! Dziękujemy! Dziękuję rodzinie i przyjaciołom, znajomym i nieznajomym, wszystkim i każdemu z osobna za wsparcie i pomoc. Naprawdę nie spodziewałem się takiego odzewu. Cieszę się, że tylu świetnych ludzi jest dookoła mnie. Teraz wiem, że z Wami mogę wszystko. Nie ma rzeczy niemożliwych. Jestem szczęśliwym człowiekiem – przyznaje Łukasz Pawlik. 

 

W okresie poświątecznym jeszcze jedna, specjalna paczka dotrze do Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Baczkowie.

 

Fot. Zajączek dla dzieci

oprac. ur

Aplikacja egarwolin.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Wróć do