Na jednej elewacji kurz jest widoczny już po kilku miesiącach, a inna przez lata wygląda dobrze. Wpływ mają ruch uliczny, otoczenie budynku, nasłonecznienie i rodzaj wykończenia. Dlatego nie ma jednego terminu mycia odpowiedniego dla wszystkich nieruchomości. O potrzebie czyszczenia powinien decydować stan fasady, a nie wyłącznie data ostatnich prac.
Przy ruchliwych ulicach na ścianach osadzają się pył i zanieczyszczenia komunikacyjne. Szczególnie dobrze widać je na jasnych tynkach, wokół parapetów oraz w miejscach, po których spływa woda. Inaczej wyglądają elewacje otoczone drzewami: na zacienionych i wilgotnych fragmentach mogą pojawiać się zielone naloty.
Znaczenie ma również konstrukcja budynku. Ściana osłonięta szerokim okapem brudzi się inaczej niż fasada stale wystawiona na deszcz. Wnęki i detale architektoniczne zatrzymują osady, których opady nie spłukują. Z kolei na szkle i gładkich panelach szybko dostrzega się smugi oraz zacieki.
Nie każda zmiana koloru elewacji jest zwykłym zabrudzeniem. Ciemna plama może wskazywać na stałe zawilgocenie, a nierównomierne przebarwienie – na uszkodzenie powłoki. W takim przypadku warto ustalić przyczynę problemu przed rozpoczęciem mycia. Samo usunięcie nalotu nie rozwiąże go na długo, jeśli woda nadal spływa po ścianie w tym samym miejscu.
Nie ma zasady, że każdy budynek w Warszawie trzeba myć raz w roku albo co trzy lata. Elewacja przy ulicy o dużym natężeniu ruchu może wymagać częstszych prac niż podobny budynek położony w spokojniejszej okolicy. Różnice występują nawet między ścianami jednej nieruchomości: północna może porastać glonami, podczas gdy południowa pozostaje czysta. Dobrym rozwiązaniem jest regularna ocena stanu elewacji, na przykład podczas przeglądu budynku. Warto zwrócić uwagę na zacieki, zielone naloty, osad przy oknach i balkonach oraz zabrudzenia w pobliżu gruntu. Jeśli występują miejscowo, nie zawsze trzeba od razu czyścić całą fasadę. Niekiedy wystarczą prace na wybranym fragmencie.
Nie warto jednak odkładać mycia wyłącznie dlatego, że zabrudzenie nie jest widoczne z ulicy. Osady mogą gromadzić się we wnękach, na ścianach dziedzińca i wysoko nad wejściem. Planując czyszczenie elewacji w Warszawie, należy uwzględnić także te mniej dostępne części budynku.
Sposób mycia zależy od materiału i stanu powierzchni. Przy tynku trzeba uważać na ciśnienie wody, zwłaszcza jeśli powłoka jest stara albo miejscami osłabiona. Zbyt silny strumień może ją uszkodzić. Naloty biologiczne wymagają z kolei właściwego preparatu i sposobu aplikacji – samo spłukanie widocznej warstwy może dać krótkotrwały efekt.
Na elewacjach szklanych ważne jest usunięcie osadów bez pozostawiania smug. Do takich powierzchni stosuje się między innymi wodę demineralizowaną. Kamień naturalny wymaga osobnej oceny: delikatne lub porowate okładziny mogą źle znieść intensywne mycie ciśnieniowe. W przypadku mocnych zabrudzeń na kamieniu możliwe są metody ścierne, ale piaskowanie nie jest uniwersalnym sposobem czyszczenia każdej fasady.
Właściwą metodę należy więc ustalić po obejrzeniu elewacji. Przy wątpliwościach pomocna jest próba na niewielkim, mało widocznym fragmencie. Pozwala sprawdzić, czy zabrudzenie daje się usunąć bez naruszenia powierzchni.
Wysokość budynku i dostęp do ścian wpływają na organizację prac. Przy niektórych obiektach można korzystać z podnośnika, lecz na wąskim dziedzińcu lub przy ograniczonym dojeździe jego ustawienie bywa trudne. Wówczas sprawdzają się techniki linowe. Umożliwiają dotarcie do górnych kondygnacji, wnęk i fragmentów elewacji bez rozstawiania rusztowania wokół całego budynku. Przed rozpoczęciem mycia na wysokości trzeba zaplanować zabezpieczenie terenu pod miejscem pracy oraz uwzględnić wejścia do budynku i ruch pieszych. Istotne są też warunki pogodowe. Silny wiatr lub intensywne opady mogą wymagać przełożenia prac, nawet jeśli termin został wcześniej uzgodniony.
Firma myjąca elewacje w Warszawie – Cleancity stosuje różne sposoby dostępu do fasad, w tym techniki linowe i podnośniki. Wybór zależy od budynku, otaczającego go terenu oraz zakresu czyszczenia.
Usuwanie osadów pomaga utrzymać fasadę w dobrym stanie i ułatwia zauważenie pęknięć, ubytków lub śladów zawilgocenia. Nie oznacza jednak, że samo mycie naprawi uszkodzony tynk albo zabezpieczy ścianę przed każdym wpływem pogody. Czyszczenie i naprawa to różne prace – czasem trzeba je zaplanować razem.
Najrozsądniej oceniać elewację na bieżąco i reagować na konkretne zabrudzenia. Budynek przy ruchliwej ulicy może potrzebować częstszego mycia, a na innej nieruchomości pilnej uwagi będzie wymagał tylko zacieniony fragment ściany. Takie podejście pozwala dobrać zakres prac do rzeczywistego stanu fasady, bez wyznaczania sztywnego harmonogramu dla każdego obiektu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze