75-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego zgłosił policji kradzież samochodu. Był przekonany, że Volkswagen zniknął z garażu w Trąbkach. Funkcjonariusze szybko rozwikłali zagadkę.
Kilka dni temu do Posterunku Policji w Pilawie zadzwonił 75-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego, który chciał zgłosić kradzież auta. Opowiedział policjantom, że poprzedniego dnia zostawił volkswagena w garażu przed blokiem w Trąbkach i zabezpieczył drzwi kłódką. Rano, gdy chciał wyjechać, zorientował się, że samochodu w garażu nie ma.
- Policjanci pojechali na miejsce ustalić szczegóły i wykonać oględziny, jednak nie ujawnili żadnych śladów włamania. Postanowili opatrolować pobliską okolicę. Już po niedługim czasie wszystko było jasne. Funkcjonariusze znaleźli Volkswagena zaparkowanego w zupełnie innym miejscu. Auto nie posiadało żadnych śladów włamania ani nie było uszkodzone. Okazało się, że mężczyzna zostawił auto pod sklepem i wrócił do domu - relacjonuje kom. Małgorzata Pychner, oficer prasowy KPP w Garwolinie.
W tym przypadku samochód nie został skradziony, ale sytuacja przypomina o kilku prostych zasadach, które mogą utrudnić działanie złodziejom i zwiększyć bezpieczeństwo auta.
Wybieraj bezpieczne miejsce do parkowania
Korzystaj z podstawowych zabezpieczeń
Uważaj na kradzież „na walizkę”
Mechaniczne zabezpieczenia nadal działają
System GPS
Nie zatrzyma złodzieja w momencie kradzieży, ale zwiększa szanse na szybkie odnalezienie pojazdu.
Zdrowy rozsądek
KPP Garwolin, oprac. JS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze