Na osiedlu Koszary w Garwolinie doszło do groźnego incydentu. Przewrócone drzewo uszkodziło kontenery na śmieci oraz budynki gospodarcze przy ostatnim bloku. Zaniepokojeni mieszkańcy zwracają uwagę, że to kolejny tego typu przypadek w ostatnich latach.
W czwartek, 20 sierpnia, chwilę po godzinie 6:00 na osiedlu Koszary w Garwolinie doszło do niebezpiecznej sytuacji. Przy ostatnim bloku złamało się drzewo, uszkadzając kontenery na śmieci i budynki gospodarcze. Sytuację zgłosił nam zaniepokojony mieszkaniec.
– To już 4 drzewo w ostatnich 3 latach, jak się nie mylę... Urząd miasta chyba naprawdę czeka na tragedię. Twierdzi, że drzewa są zdrowe – pisze. – Dzięki Bogu, że nikomu się nic nie stało – nadmienia.
Jak mówi, 10 dni wcześniej zgłaszał do urzędu kolejną sytuację. Przywołuje również zdarzenie sprzed roku, gdy przy przewróconym drzewie na osiedlu musieli interweniować strażacy.
Zapytaliśmy więc w Urzędzie Miasta Garwolin, jak wygląda kontrola drzew na osiedlu Koszary i co dzieje się ze zgłoszeniami mieszkańców.
Jak informują urzędnicy z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, stan drzew na terenach miejskich jest sukcesywnie kontrolowany, a w zależności od wyników oględzin wykonywane są zabiegi pielęgnacyjne lub rozpoczynana jest procedura prowadząca do usunięcia drzewa. W latach 2023–2026 na samym osiedlu Koszary wycięto łącznie 35 drzew, natomiast na kolejnych 56 wykonano zabiegi pielęgnacyjne w obrębie koron. Prace prowadzono m.in. w sąsiedztwie bloków mieszkalnych, garaży oraz placu zabaw.
– Usuwane są suche, połamane i uszkodzone konary, które mogą stwarzać zagrożenie. Każde zgłoszenie wymaga jednak indywidualnej oceny – informuje przedstawiciel Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska.
Urzędnicy wyjaśniają, że z perspektywy mieszkańca sprawa może wydawać się prosta: jeśli drzewo budzi niepokój, należy je usunąć. W praktyce samorząd nie ma jednak pełnej swobody w podejmowaniu takich decyzji. Drzewa podlegają ochronie wynikającej z przepisów prawa. Dlatego w pierwszej kolejności oceniany jest stan konkretnego drzewa i to, czy rzeczywiście istnieją podstawy do jego usunięcia. Jeżeli drzewo kwalifikuje się do wycinki i wymagane jest zezwolenie, Miasto występuje o nie do właściwego organu – w tym przypadku Starostwa Powiatowego.
W toku postępowania, jeśli wymagają tego przepisy lub okoliczności sprawy, może być również konieczne stanowisko właściwych organów ochrony przyrody. Samo zgłoszenie mieszkańca nie oznacza więc automatycznie zgody na wycięcie drzewa. Jest jednak sygnałem, który powinien zostać sprawdzony. Jeśli podczas oględzin okaże się, że drzewo nie wymaga usunięcia, ale potrzebuje interwencji, możliwe jest wykonanie zabiegów pielęgnacyjnych – na przykład usunięcie suchych, złamanych lub niebezpiecznych konarów.
To jedno z najtrudniejszych pytań. Regularne oględziny pozwalają wykrywać wiele problemów, ale nie dają stuprocentowej gwarancji, że podczas ekstremalnych warunków pogodowych nie dojdzie do uszkodzenia drzewa. Bardzo silne porywy wiatru mogą złamać konar, uszkodzić koronę, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do przewrócenia całego drzewa – również takiego, które wcześniej nie wykazywało widocznych oznak bezpośredniego zagrożenia.
Nie oznacza to jednak, że zdarzenia po wichurach można traktować jako coś, na co nie mamy wpływu. Przeciwnie – silny wiatr jest sygnałem do zwrócenia szczególnej uwagi także na inne drzewa, ponieważ uszkodzenia nie zawsze są widoczne od razu. W przypadku stwierdzenia bezpośredniego zagrożenia podejmowane są działania interwencyjne służące zabezpieczeniu mieszkańców i ich mienia.
W praktyce mechanizm jest prosty. Po stwierdzeniu niepokojącego stanu drzewa, pracownik urzędu odpowiedzialny za miejską zieleń dokonuje oględzin. Jeżeli potrzebna jest pielęgnacja – zlecane są odpowiednie prace. Jeśli stan drzewa uzasadnia jego usunięcie – rozpoczynana jest przewidziana prawem procedura. Natomiast w sytuacji bezpośredniego zagrożenia konieczna jest interwencja.
– Bezpieczeństwo mieszkańców jest dla nas najważniejsze, ale musimy działać odpowiedzialnie i zgodnie z przepisami. Nie każde duże czy stare drzewo jest drzewem niebezpiecznym i nie każde możemy po prostu wyciąć. Tam, gdzie stan drzewa uzasadnia usunięcie, podejmujemy odpowiednie działania i przechodzimy wymaganą procedurę. Tam, gdzie wystarczą zabiegi pielęgnacyjne, wykonujemy pielęgnację. Ostatnie lata pokazują, że w Koszarach takie prace są prowadzone regularnie – podkreśla burmistrz Garwolina Marzena Świeczak.
Ostatnia wichura pokazuje jednocześnie, że w sprawach dotyczących drzew potrzebne są zarówno systematyczne działania służb miejskich, jak i czujność mieszkańców. Nie każde niepokojące drzewo musi zostać wycięte, ale każde uzasadnione zgłoszenie dotyczące bezpieczeństwa powinno zostać sprawdzone.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze