Po tragedii związanej z zalaniem starego domu, pani Basia musi mieszkać u znajomych, zmieniając miejsce noclegu. Jej córka Weronika, opiekując się mamą po kryzysie psychicznym, zbiera fundusze na kontener mieszkalny na rodzinnej działce. To nie luksus, a lekarstwo na trudne chwile – każdy może pomóc już dziś.
Dramat mieszkanek Górzna. Po zalaniu starego, drewnianego domu budynek nie nadaje się już do zamieszkania. Teraz córka poszkodowanej kobiety apeluje o pomoc w zakupie kontenera mieszkalnego, który ma stać się nowym, bezpiecznym domem dla jej mamy.
Do tragedii doszło podczas mrozów. W starym, drewnianym domu pękła rura. Woda zalała całe wnętrze. Drewniane ściany wchłonęły wilgoć jak gąbka. Zniszczona została instalacja elektryczna. Nie ma prądu ani ogrzewania. Meble spuchły od wody i nadają się tylko do wyrzucenia.
Jak informowaliśmy wcześniej, budynek został wyłączony z użytku i nie nadaje się do remontu. Rodzina nie ma zaplecza ani oszczędności, które pozwoliłyby szybko stanąć na nogi.
Głos w sprawie zabrała 24-letnia Weronika, córka pani Basi: – Nazywam się Weronika. Mam 24 lata i odkąd skończyłam siedemnaście lat, moje życie kręci się wokół jednego celu: zapewnienia bezpieczeństwa mojej mamie, Basi.
Jak opisuje, siedem lat temu jej mama przeszła ciężkie załamanie i leczenie psychiatryczne.
– Wtedy, zamiast wchodzić w dorosłość z lekkością, musiałam stać się jej opiekunką, jej filarem i jej głosem. Dziś ten głos mi drży, bo sytuacja nas przerosła – mówi kobieta.
Obecnie pani Basia mieszka kątem u znajomych. Często zmienia miejsce noclegu. Dla osoby po kryzysie psychicznym to bardzo trudna sytuacja.
– Dla mamy stabilizacja to nie luksus – to lekarstwo. Bez własnego kąta, bez kuchni, w której mogłaby lepić swoje ukochane pierogi i bez fotela, w którym mogłaby zatopić się w lekturze książki, jej stan zdrowia jest zagrożony – przyznaje.
Weronika pracuje w Warszawie i wynajmuje mały pokój. Nie jest jednak w stanie opłacić drugiego mieszkania dla mamy.
Rozwiązaniem ma być zakup kontenera mieszkalnego, który stanie na rodzinnej działce w Górznie.
– Moim największym marzeniem w tym momencie jest postawienie dla mamy małego kontenera mieszkalnego na naszej działce. Czegoś trwałego, suchego i bezpiecznego. Miejsca, którego żadna pęknięta rura już nam nie odbierze, a dzięki któremu mama będzie mogła odzyskać grunt pod nogami, poczucie bezpieczeństwa i kontynuować proces usamodzielniania się.
Ruszyła oficjalna zbiórka pieniędzy na ten cel.
– Proszę Cię o pomoc. Nie o pałac, ale o dach nad głową, pod którym mama znów poczuje się bezpiecznie. Dziękuję za każde udostępnienie i każdą złotówkę. To dla nas więcej niż pieniądze – to wiara w to, że po każdej burzy i powodzi w końcu wychodzi słońce – apeluje Weronika do ludzi dobrej woli.
Na pomagam.pl uruchomiono zbiórkę „Dom dla mamy po zalaniu”. Każdy może wesprzeć rodzinę dowolną kwotą i udostępnić apel dalej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze