:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  8°C bezchmurnie

Pożegnali Dzidkę – Bogumiła Szeląg poświęciła życie dla ludzi i krzyża

– Swoje życie poświęciła dla innych. Ofiarowała je w darze dla nas wszystkich, mieszkańców Garwolina – mówił o Bogumile Szeląg ks. Krzysztof Garwoliński. Dziś, zmarłą pożegnała rodzina, przyjaciele, dawni i obecni podopieczni, uczniowie, poczty sztandarowe oraz przedstawiciele władz miasta i powiatu.

Uroczystości pogrzebowe św. p. Bogumiły Szeląg odbyły się dziś w kolegiacie Przemienienia Pańskiego w Garwolinie. Proboszcz parafii ks. prałat Ryszard Andruszczak odczytał list od biskupa siedleckiego Kazimierza Gurdy, który ze smutkiem i żalem przyjął wiadomość o śmierci Bogumiły Szeląg.

 

Była człowiekiem pełnym dobroci i życzliwości

Biskup w soim liście przypomniał, że wieloletnia nauczycielka i dyrektor Szkoły Rolniczej w Miętnem, założycielka i przewodnicząca Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom w Garwolinie została odznaczona papieskimi medalami Benemerenti (Dobrze Zasłużonym – przyp. Red.) i Pro Ecclesia et Pontifice (Dla Kościoła i Papieża – przyp. Red.). Była człowiekiem pełnym dobroci i życzliwości. – Nie sposób dziś, w dniu jej pogrzebu, nie wyrazić po raz kolejny wdzięczności za niezłomną i obywatelską postawę Bogumiły, która w czasie pamiętnej obrony krzyża w szkole w Miętnem, na przełomie 1983 i 1984 roku, wspierała protest uczniów, za co została usunięta dyscyplinarnie z pracy. Wyrażamy wdzięczność za jej głęboką wiarę, niezłomną nadzieję, troskę o sprawy ojczyzny i zaangażowanie w pracę wychowawczą z dziećmi i młodzieżą, szczególnie w Świetlicy „Przystań”, prowadzonej przez Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom w Garwolinie, wszelką pracę charytatywną, pełnioną z potrzeby serca – napisał w liście biskup Kazimierz Gurda.

 

Żyła z krzyżem i walczyła o krzyż

Podczas kazania pogrzebowego ks. Krzysztof Garwoliński przypomniał, że Bogumiła Szeląg przez przyjaciół, znajomych i rodzinę była nazywana Dzidką lub Dzidzią. Dla niego była ciocią. Duchowny przyznał, że kiedy dowiedział się o jej śmierci, zastanawiał się, jaki temat uczynić tematem przewodnim kazania. Doszedł do wniosku, że tematem, który najlepiej opisze życie Bogumiły Szeląg jest krzyż.

– Krzyż stał się symbolem miłości, oddania się całkowitego Bogu i drugiemu człowiekowi. Krzyż również pozostał symbolem cierpienia. Cierpienia nie bezsensownego, prowadzącego do zguby, do nikąd. Krzyż stał się dla nas znakiem cierpienia, kóre ma sens, bo zbliża nas do cierpiącego Chrystusa. Ma ono też charakter zbawczy. Dzisiaj jesteśmy po to, aby podczas tej mszy świętej pogrzebowej przeżywać triumf krzyża, podwyższenie krzyża. Myśląc sobie teraz o życiu Bogumiły, myślę, że jej życie było właśnie takim życiem. Życiem z krzyża w różnych jego znaczeniach. W znaczeniu oddania się drugiemu człowiekowi i przyjęcia na siebie cierpienia – mówił ks. Garwoliński.

Duchowny przypomniał, że Bogumiła Szeląg urodziła się 3 marca 1938 roku w Lublinie, a później zamieszkała w Garwolinie. Jej życie od początku było naznaczone krzyżem. W wieku 2 lat straciła mamę, a gdy miała 7 lat w tragicznych okolicznościach zginął jej ojciec. Wychowywana była przez babcię, która zmarła, gdy Bogumiła i jej siostra były nastolatkami. Dziewczynkami zaopiekowała się Wanda Bekierska – znana w Garwolinie społeczniczka i organizatorka ratunku dla dzieci Zamojszczyzny. Ks. Krzysztof, wspominając życiorys zmarłej, przypomniał, że Bogumiła Szeląg będąc dyrektorem Szkoły Rolniczej w Miętnem broniła upadającą placówkę przed zamknięciem. Później odpowiadała za budowę nowoczesnej na tamte czasy szkoły rolniczej. Po wyborze Jana Pawła II na papieża i jego pielgrzymce do Polski, zaangażowała się w tworzenie lokalnych struktur Solidarności.

– Kolejny krzyż przyniosła jej głęboka i nieskrywana wiara oraz praktyki religijne. Z tego powodu, iż była praktykująca katoliczką, nie mogła kontynuować funkcji dyrektora we wzorcowej, socjalistycznej placówce, a kiedy władze postanowiły ściągnąć ze ścian klasowych i pracowni krzyże, Bogumiła jednoznacznie stanęła po stronie młodziezy, dając jej wsparcie zarówno intelektualne, jak i moralne. Swoją jednoznaczną postawę i otwartą krytykę komunistycznych władz przypłaciła zwolnieniem z pracy z wilczym biletem. Nikt nie mógł i nie ośmielił się zatrudnić działaczki opozycyjnej – mówił ks. Garwoliński.

 

Do końca była aktywna

Później Bogumiła Szeląg pracowała w świetlicy w Głoskowie. Po roku 1989, kiedy sytuacja została na nowo przyjęta do pracy w Zespole Szkół Rolniczych w Miętnem. Za swoją postawę została odznaczona medalami przez papieży Jana Pawła II i Benedykta XVI. Otrzymała także odznaczenie Polonia Restituta, nadane przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Na emeryturze nie pozwoliła sobie na bezczynność. Z wolontariuszami założyła Srowarzyszenie Pomocy Dzieciom w Garwolinie, którego była przewodniczącą do końca. W ramach jego działalności udało się zorganizować dożywianie dla ubogich dzieci, dodatkową edukacje oraz różne atrakcje dla dzieci, w tym m.in. wyjazdy wakacyjne. Przez lata Bogumiła Szeląg gromadziła wokół siebie wielu ludzi zjednoczonych w walce z ubóstwem w Garwolinie. Do końca snuła nowe plany i projekty.

Ostatni rok był czasem walki z chorobą, która ostatecznie zwyciężyła. Bogumiła Szeląg zmarła w środę 14 marca w wieku 80 lat. – Swoje życie poświęciła dla innych. Ofiarowała je w darze dla nas wszystkich, mieszkańców Garwolina. (…) Przez całe życie była ucieleśnieniem krzyża umiłowanego przez przyjęcie cierpienia na swoje ramiona. Była też odzwierciedleniem krzyża umiłowanego, jako bezinteresowne oddanie się jednej osoby dla wielu – podkreślił ks. Krzysztof. Duchowny dodał, że Bogumiła Szeląg uczyła ludzi patrzenia oczami wiary na potrzeby innych, przyjmowania każdego z miłością, bez oceniania i patrzenia z góry oraz przyjmowania z pokorą tego, co się wydarza. – Jestem pewien, że taka postawa prawdy, uczciwości, przyzwoitości i dobrze wykonywanych obowiązków może nas doprowadzić do triumfu krzyża, zarówno tutaj na ziemi, jak i w niebie – stwierdził ks. Garwoliński.

 

Ciało Bogumiły Szeląg zostało złożone na cemntarzu parafialnym w Garwolinie.

 

ur


Pożegnali Dzidkę – Bogumiła Szeląg poświęciła życie dla ludzi i krzyża komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-03-17 19:05:45

    Żegnaj pani Bogusiu,na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci. Dobry Jezu, a nasz Panie daj Jej wieczne spoczywanie. Światłość wieczna niech Jej świeci, gdzie królują Wszyscy Święci...+++

  • Grzegorz XII - niezalogowany 2018-03-18 08:22:13

    to nie jest ważne, ważne jest to, że Ks. Staniek (profesor teologii): modlił się o szybkie odejście papieża do Domu Ojca. O szczęśliwą śmierć dla niego (...). Stwierdził także, że papież jest (...) obcym ciałem w Kościele Jezusa. Skoro modli się o to jeden z najważniejszych hierarchów polskiego kościoła katolickiego to pozostali jego wyznawcy także powinni się o to modlić. Czy wy parafianie z Garwolina i okolic modlicie się o śmierć dla papieża?

Dodajesz jako: Zaloguj się