Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się 33-letni kierowca audi, który w poniedziałkowy wieczór doprowadził do kolizji w centrum Garwolina. Mężczyzna, mając w organizmie potężną dawkę alkoholu, próbował uciec z miejsca zdarzenia, siłując się ze świadkami.
Do niebezpiecznego incydentu doszło 12 stycznia, tuż przed godziną 21:00. Na ulicy Lubelskiej kierujący audi 33-latek, podczas włączania się do ruchu, zlekceważył przepisy i wymusił pierwszeństwo na jadącym prawidłowo oplu. Doszło do silnego zderzenia obu pojazdów.
Uczestnicy zdarzenia natychmiast zorientowali się, że sprawca może być pod wpływem alkoholu. Widząc to, 33-latek podjął desperacką próbę ucieczki pieszo. Na drodze stanęli mu jednak świadkowie oraz poszkodowani w kolizji. Mimo że pijany kierowca był agresywny i próbował się wyrwać, determinacja uczestników pozwoliła na skuteczne powstrzymanie go do czasu przyjazdu mundurowych.
Policyjna kontrola potwierdziła najgorsze przypuszczenia. Wynik badania alkomatem zszokował nawet doświadczonych funkcjonariuszy.
– Badanie wykazało, że kierowca miał w organizmie 3,2 promila alkoholu. Funkcjonariusze przewieźli go do komendy. Odebrano mu prawo jazdy, a także dowód rejestracyjny z uwagi na poważne uszkodzenia pojazdu – informuje podkom. Małgorzata Pychner, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Garwolinie.
Mężczyzna został zatrzymany. Teraz stanie przed sądem, gdzie odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Oprócz wysokiej grzywny i długoletniego zakazu prowadzenia pojazdów, grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Postawa świadków, którzy nie pozwolili nietrzeźwemu sprawcy uniknąć odpowiedzialności, zasługuje na najwyższe uznanie. Dzięki ich szybkiej reakcji kolejna osoba stwarzająca śmiertelne zagrożenie została wyeliminowana z ruchu.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze
Zaloguj się