Dziś, na zalewie na terenie Zarzecza w Garwolinie, odbyły się Zawody Wędkarskie dla dzieci i młodzieży do lat 16. W wędkarskiej rywalizacji wzięło udział 39 osób. To dwukrotnie więcej, niż w roku ubiegłym. Podczas II edycji zawodów padł rekord łowiska!
Już od 8.00 rano, przy zalewie na garwolińskim Zarzeczu, zaczęli gromadzić się młodzi pasjonaci wędkarstwa z opiekunami. Po zapisach, wyjaśnieniu zasad regulaminu i losowaniu numerów stanowisk rozpoczęły się II Zawody Wędkarskie z okazji Dnia Dziecka, zorganizowane przez Koło Wędkarskie PZW nr 19 w Garwolinie. Sędzią głównym zawodów był wiceprezes ds. młodzieży Marcin Makaruk. W gronie organizatorów wydarzenia znaleźli się również: członek zarządu, społeczny strażnik i gospodarz Koła nr 19 Jerzy Winek, sekretarz Emil Rzechołka i członek Koła Piotr Wrzesiński. Zawody wpisały się w tegoroczne obchody Dni Garwolina i Powiatu Garwolińskiego.
Odciągnięci od komputerów uczyli się cierpliwości i nie tylko
W tegorocznej, drugiej edycji zawodów, wzięło udział 39 osób w wieku od 4 do 16 lat. Jak podkreślają organizatorzy, to dwukrotnie więcej, niż w roku ubiegłym. Duże zainteresowanie wydarzeniem cieszy prezesa Koła Krzysztofa Głowienko, który przyznaje, że organizowanie zawodów dla dzieci i młodzieży ma na celu nie tylko odciągnięcie młodego pokolenia od komputerów i wyciągnięcie ich na świeże powietrze, ale także nauczenie ich nowego postrzegania wędkarstwa. – Wędkarstwo przez wielu wędkarzy starszego pokolenia było traktowane jako substytut zapełnienia lodówki, a wiąże się to z dawnymi czasami, mięsem na kartki itd. Wszyscy chcieli wspomóc się złowioną rybą. W tej chwili, wychowanie starszych ludzi i zmiana ich mentalności jest bardzo ciężka. Tego już praktycznie nie da się zrobić. W tej kadencji postawiliśmy sobie wspólnie za cel, że będziemy próbować wychowywać to młode pokolenie w duchu poszanowania środowiska i szacunku do przyrody, a to można tylko zrobić z młodymi ludźmi. Ponadto, wędkarstwo uczy też cierpliwości – podkreśla Krzysztof Głowienko, który zapewnia, że dopóki będzie prezesem Koła nr 19 tradycja zawodów dla dzieci i młodzieży będzie kontynuowana.
W gronie uczestników wydarzenia nie zabrakło dziewczynek, ale przeważała płeć męska. – To jest jednak wędkarstwo – sport wybitnie uprawiany przez mężczyzn. W psychice mężczyzny od dawna było łowiectwo i to on raczej zajmował się tą sferą zaopatrywania rodziny w żywność i gdzieś tam to chyba tak zostało – dodaje Krzysztof Głowienko.
Dlaczego wędkują?
– W wędkarstwie lubię rywalizację z tatą i wyciąganie ryb. Łowię już 6 lat i mi się to nie nudzi – powiedział nam chwilę po złowieniu małego leszcza 11-letni Oliwier Zięcina, któremu dziś towarzyszył tata Zbyszek.
– Lubię wędkarstwo bo to jest fajna pasja. Fajne jest zarzucanie i wyjmowanie ryby – zaznaczył 12-letni Kuba Paziewski, który ryby łowi od 7 lat. Dziś, z pomocą taty Krzysztofa, wyciągnął z zalewu rekordowego amura o wadze 5,37 kg.
– Pierwszy raz na ryby zabrał mnie tata Kamil. Było to rok temu. Najfajniejsze w wędkowaniu są emocje, gdy się holuje rybę na spinning albo na spławik. To jest po prostu świetna zabawa, chociaż czasami mi się nudzi, gdy ryba nie bierze – wyznał 10-letni Oskar Ruta.
– Najfajniejsze jest wyciąganie ryby. To jest taka satysfakcja jak coś się złapie, że nie ważne jest to, że trzeba czasem długo czekać. Ryby łowiłem już jak miałem 7 lat – przyznał 14-letni Kacper Krupniewski, któremu dziś towarzyszył tata Marcin. Kacper dodał, że największą rybą, jaką złowił był szczupak o długości 45 cm.
– Ryby łowię od roku. Pierwszy raz na ryby zabrał mnie tata Rafał. Czasem łowię też z siostrą. Mama rzadziej, bo boi się robaków. Ja też ich nie lubię i się strasznie boję. Robaki zakłada mi dziadek albo tata – wyznała szczerze 11-letnia Karolina Zackiewicz, która dziś przy zalewie wędkowała z babcią Anną i dziadkiem Alojzym.
Stanowisko dalej spotkaliśmy siostrę Karoliny – 9-letnią Alicję. – W ubiegłym roku zajęła w zawodach 4. miejsce. To weteran – śmieje się Karol Luśnia, wujek Alicji. Dziewczynka przyznała, że bardzo lubi wędkować i zawsze ma nadzieję, że uda się coś złowić.
Zwycięzcy i rekord łowiska!
I miejsce w zawodach zdobył Jakub Rękawek, którzy wywalczył także Puchar Prezesa Koła Wędkarskiego nr 19 w Garwolinie. Miejsce II zdobył Łukasz Guszkowski, a miejsce III Oliwier Zięcina.
Najmłodszym uczestnikiem zawodów był Kacper Rzechołka, a najmłodszą uczestniczką Weronika Stoń. Statuetki dla najmłodszych ufundował i wręczył redaktor naczelny gazety Twój Głos Łukasz Szymański. Największą rybę – amura o wadze 5,37 kg złowił Jakub Paziewski, który tym samym ustanowił rekord łowiska. – Nikt w zawodach w historii tego łowiska, ani w seniorach, ani w juniorach, nie złowił jeszcze tak dużej ryby – podkreślił prezes Głowienko.
Wśród wszystkich uczestników zawodów rozlosowano także nagrodę specjalną – rower ufundowany przez MS Moto Garwolin.
Żaden z uczestników zawodów nie odszedł z pustymi rękami. Na szyjach młodych wędkarzy zawisły medale. Organizatorzy, wspierani przez hojnych sponsorów, wręczyli także wszystkim młodym pasjonatom zestawy upominków oraz pamiątkowe dyplomy. Na wszystkich czekały kiełbaski z ogniska i napoje.
Nagrody ufundowały firmy: Traper, Lamex, Lechpol, NeoReklamy, Net-Arn, Pepek Sport, Fabio Drukarnia Opakowań, Janpol oraz sklepy wędkarskie Marek Winiarek, Jaź, Szuwarek i sklep na ul Wyszyńskiego 32 („Ober”). Organizatorów oraz uczestników wydarzenia wspierali wychowankowie Ośrodka Socjoterapeutycznego „Wspólny Dom” w Wildze.
Partnerem wydarzenia było Centrum Sportu i Kultury w Garwolinie. Patronat medialny nad zawodami objął m.in. portal eGarwolin.
ur
W związku z wystąpieniem na drogę sądową osób, których dobra osobiste zostały naruszone przez autorów komentarzy publikowanych pod tym artykułem, opcja dodawania komentarzy została wyłączona. Treść obraźliwych komentarzy została zabezpieczona do prowadzonego postępowania.