W środę rano w Szpitalu Powiatowym przy ulicy Lubelskiej w Garwolinie wybuchł pożar. Ogień pojawił się na pierwszym piętrze budynku. Dzięki szybkiej reakcji personelu i sprawnej akcji straży pożarnej udało się uniknąć tragedii
Do zdarzenia doszło 8 kwietnia, tuż po godzinie 6:00 rano. Strażacy otrzymali zgłoszenie, że w budynku szpitala pali się panel sterowania. Na miejsce natychmiast wysłano jednostki straży pożarnej.
Zanim ratownicy dotarli na ulicę Lubelską, z ogniem zmierzyła się jedna z pracownic szpitala.
– Jakaś iskra poszła i przewody zaczęły się topić. Pojawił się ogień, który ugasiła pielęgniarka – relacjonuje wicedyrektor szpitala.
W pomieszczeniu, w którym wybuchł pożar, nie było w tym czasie żadnych pacjentów ani osób postronnych.
Personel przygasił ogień, strażacy musieli jednak dokładnie sprawdzić budynek, żeby upewnić się, że nie ma dalszego zagrożenia.
– Przybyły na miejsce zdarzenia Kierujący Działaniem Ratowniczym, po dokonaniu rozpoznania, stwierdził, iż w budynku szpitala, na pierwszym piętrze, doszło do zwarcia instalacji elektrycznej na panelu sterowania, a przed przybyciem służb pracownik przy użyciu podręcznego sprzętu podjął próbę ugaszenia pożaru – informuje st. kpt. Piotr Filipek, rzecznik prasowy KP PSP w Garwolinie.
Działania ratowników nie zakończyły się jedynie na oględzinach miejsca pożaru.
– Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, zdjęli panel ze ściany oraz dokonali częściowej rozbiórki ściany, aby ugasić ukryte zarzewia ognia – dodaje rzecznik garwolińskiej straży.
Cała akcja trwała blisko godzinę i brało w niej udział pięć zastępów straży pożarnej.
fot. OSP Garwolin
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze