Mieszkańcy Oziemkówki i okolicznych miejscowości zwierają szyki w proteście przeciwko planowanej budowie biogazowni rolniczej. Obawiają się odoru, plagi gryzoni, spadku wartości nieruchomości oraz degradacji przyrody w dolinie rzeki Wilgi.
Do Urzędu Gminy Miastków Kościelny wpłynął wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla biogazowni rolniczej o mocy do 0,5 MW. Obiekt ma powstać na jednej z działek w Oziemkówce. W listopadzie ubiegłego roku wójt wszczął w tej sprawie postępowanie administracyjne, co wywołało natychmiastową reakcję lokalnej społeczności.
Mieszkańcy skierowali do władz gminy petycję, w której domagają się odmowy wydania decyzji o warunkach zabudowy dla biogazowni. Wnieśli również o uznanie ich przedstawicieli za stronę w postępowaniu oraz o udostępnienie pełnej dokumentacji inwestycji. Jak podkreślają, ich stanowisko wynika z głębokiej troski o zdrowie, stan środowiska naturalnego oraz przyszłość regionu.
Argumentują, że planowana inwestycja - usytuowana w bezpośrednim sąsiedztwie lub otulinie rzeki Wilgi - zniszczy lokalny ekosystem. Ich zdaniem przemysłowy charakter biogazowni, ryzyko wycieków oraz zmiana stosunków wodnych doprowadzą do nieodwracalnych szkód w przyrodzie.
W petycji wskazano również na uciążliwy odór towarzyszący procesowi fermentacji i transportowi substratów, takich jak gnojowica czy kiszonka. - Fetor ten drastycznie obniży komfort życia, a składowanie biomasy przyczyni się do rozwoju gryzoni oraz insektów, co stworzy realne zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne - czytamy w piśmie.
Protestujący zwracają także uwagę na zagrożenie wybuchem, ryzyko pożaru lasu oraz degradację dróg spowodowaną wzmożonym ruchem ciężkich pojazdów. Wszystko to budzi obawy o gwałtowny spadek wartości okolicznych domów i działek. Swoje stanowisko podsumowali: - Budowa instalacji przemysłowej pośród zabudowy jednorodzinnej i terenów nadrzecznych stoi w sprzeczności z ładem przestrzennym oraz dotychczasową funkcją miejscowości.
Podczas sesji Rady Gminy (18 grudnia) przedstawiciele komitetu protestacyjnego zaprezentowali petycję podpisaną przez prawie 700 osób - nie tylko z Oziemkówki, ale także ze Starego Miastkowa, Goździka, Przykór, Kamionki i Borowia.
- Obawiamy się, że inwestycja trwale zmieni charakter okolicy i wpłynie na środowisko - podkreślały przedstawicielki mieszkańców, prosząc władze o wsparcie. - Mieszkam w Oziemkówce od urodzenia. Jest to piękna miejscowość. Pamiętam czasy, kiedy ludzie stąd wyjeżdżali, wyprowadzali się, wieś opustoszała. W tym momencie zdecydowanie się to zmienia, my młodzi zostajemy, wracamy, rodzi się coraz więcej dzieci, żyje nam się tu dobrze. Pomóżcie nam - apelowała pani Karolina.
W odpowiedzi wójt Jerzy Jaroń przypomniał, że jako urzędnik jest zobowiązany do rozpatrzenia wniosku zgodnie z literą prawa.
Sprawa odbiła się echem również w sąsiedniej gminie Borowie. Podczas styczniowej sesji wójt Marta Serzysko zaznaczyła, że transport do planowanego obiektu prawdopodobnie odbywałby się przez przedłużenie ul. Sasimowskiego. Według jej informacji nie będzie to mała instalacja na potrzeby jednego gospodarstwa, lecz inwestycja o znacznie większej skali. W efekcie Rada Gminy Borowie jednogłośnie podjęła uchwałę o sprzeciwie wobec budowy.
W rozmowie z naszą redakcją wójt Jerzy Jaroń wyjaśnia, że urząd ma obowiązek rozpatrzyć wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy. Sprawa jest obecnie procedowana, a gmina oczekuje na opinie biegłych. Włodarz zaznacza, że nie chce na razie przesądzać o ostatecznym rozstrzygnięciu - decyzję wyda we właściwym czasie.
Nadmienia również, że ustalenie warunków zabudowy to dopiero pierwszy etap inwestycji, po którym następuje procedura ubiegania się o pozwolenie na budowę. Trudno obecnie określić ramy czasowe całego procesu. - Posiłkujemy się opiniami biegłych. Dopiero gdy je otrzymamy, będziemy w stanie konkretnie wskazać termin - zauważa wójt.
Pytany o postulat mieszkańców dotyczący uznania ich za stronę postępowania, Jerzy Jaroń wyjaśnia, że z punktu widzenia prawnego jest to niemożliwe w przypadku osób bez bezpośredniego związku z terenem inwestycji. Status strony przysługuje bezpośrednim sąsiadom i to oni otrzymują pełną dokumentację. Interesy szerszej społeczności mogą natomiast reprezentować stowarzyszenia lub organizacje ekologiczne działające co najmniej rok.
Wójt precyzuje, że na obecnym etapie wniosek jest dokumentem 2-stronicowym, określającym jedynie parametry techniczne. - To tylko kwestia zgody na umiejscowienie inwestycji na danej działce - tłumaczy. Szczegółowa dokumentacja powstanie dopiero na etapie ubiegania się o pozwolenie na budowę
Jak włodarz odnosi się do argumentów podnoszonych przez mieszkańców?
- Nie występuję tutaj jako Jerzy Jaroń, tylko w urzędzie wójta gminy Miastków Kościelny. Głos mieszkańców jest ważnym, jeśli nie najważniejszym głosem w dyskusji. Rozumiem obawy mieszkańców, jednak na ten moment nie wypowiadam się co do merytorycznych kwestii. Będę miał jeszcze czas, żeby się wypowiedzieć - podsumowuje.
JS
Zdjęcie poglądowe: pixabay.com
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze