Reklama

Szkło i metale na naprawionej drodze w gminie Maciejowice

Czytelniczka niezadowolona z formy naprawy drogi w miejscowości Kawęczyn w gminie Maciejowice opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia znalezionych w gruzie kawałków szkła i metali. Twierdzi, że wskutek tego doszło do przebicia opony w samochodzie, a leżące w gruzie elementy mogą być niebezpieczne dla dzieci. Władze gminy jednak w czym innym dopatrują się powodu niezadowolenia kobiety.

Zepsute opony i strach o dzieci

– Post dotyczy naszych gminnych władz, a dokładnie wójta gminy Maciejowice, który wziął się w końcu za naprawienie drogi we wsi Kawęczyn, z której korzystają mieszkańcy, bo prowadzi ona do ich domów. A dziś jedna z nich na owej drodze przebiła oponę, bo na drodze został wysypany gruz, a w nim szkło i różnego rodzaju metale. Została zgłoszona skarga do sołtys wsi, ale ona się tym nie przejęła twierdząc iż " To się przecież wyjeździ”. Ale pytanie kto ma to wyjeździć? My mieszańcy. A kto zwróci koszta za zepsute opony? I strach też dziecko puścić na spacer taką drogą, przecież może się ono pokaleczyć. Taką mamy aktualnie władze. Brawo!!! – napisała w mediach społecznościowych oburzona mieszkanka Kawęczyna.

Reklama

 

Mieszkańcy borykają się też z innymi problemami

Kobieta zaznacza, że tu nie chodzi tylko o oponę. Niezadowolona mieszkanka miejscowości zwraca uwagę na to, że od wielu lat w tej wsi nic się nie zmieniło, a mieszkańcy borykają się z takimi problemami jak słabe oświetlenie miejscowości, opłakany stan dróg, asfalt wylany na krótkim odcinku drogi, biegnącej w miejscu zamieszkania między innymi sołtys miejscowości, problemy z odśnieżaniem i wyciąganiem aut z błota. – Jedna opona to nie problem, ale my jeździmy non stop do swoich domów takimi drogami, a to już wiąże się z częstszymi naprawami, bo zawieszenie itd...Nie wspominając już o złożonych obietnicach, o świetlicy i placu zabaw, które nawet nie są zaczęte od kilku lat... – dodaje kobieta.

Reklama

 

Kruszywo przekazali z dobrej woli

O sytuację na utwardzonej drodze zapytaliśmy w Urzędzie Gminy w Maciejowicach. – Sołectwo Kawęczyn w ogóle w tym roku nie występowało w ramach funduszu sołeckiego o jakikolwiek zakup kruszywa. To było z naszej dobrej woli i znajomości tych trzech dróg w rejonie sołectwa Kawęczyn, że to kruszywo zostało przekazane – mówi Ryszard Brodziak, zastępca wójta gminy Maciejowice. Urzędnik tłumaczy, że lepsze i droższe kruszywo dolomitowe jest czyste. W przypadku kruszywa betonowego, które jest pozyskiwane z odzysku, zdarzają się elementy szkła lub metali. Takie właśnie kruszywo trafiło na drogę do Kawęczyna. Zastępca wójta zaznacza, że jeśli na drodze zdarzają się pojedyncze elementy to są one zabierane przez pracowników wysypujących kruszywo.

Reklama

 

Nikt świadomie nie zamawia kruszywa z domieszkami drutu czy szkła

Ryszard Brodziak wspomina, że w minionym tygodniu zgłosiła się kobieta z innej miejscowości, która znalazła na drodze kawałek drutu i przywiozła go do urzędu. Mężczyzna przyznaje, że nie rozumie takiego zachowania, a kawałek drutu można było na przykład zabrać na złom. – Ludzie czasami szukają jakiegoś powodu, żeby nakrzyczeć na władze i ja w części już odbieram działania przedwyborcze, bo nikt świadomie nie zamawia i nie zleca zakupu kruszywa z domieszkami drutu czy szkła. W naszym ogłoszeniu przetargowym piszemy, jakie to ma być kruszywo i że ma być pozbawione wszelkich zanieczyszczeń i to, co wykonawca zrobi my kontrolujemy – zapewnia Brodziak.

Reklama

 

Zrealizowali wniosek, droga została utwardzona

Zastępca wójta przyznaje, że do urzędu był zgłoszony problem z drogą w Kraskach Dolnych. Wykonawca wówczas został zobowiązany do przebrania drogi z wszelkich zanieczyszczeń. – Jeśli są to pojedyncze elementy, my nie zrobimy afery wykonawcy. To, że przekazaliśmy dodatkowe kruszywo, po rozszerzeniu zamówienia, na Kawęczyn to tylko w dobrej wierze. Tym kruszywem przepięknie się drogi gruntowe i kałuże zajeżdżają. W przyszłym roku sołectwo Kawęczyn może zakupić kruszywo dolomitowe i zasypać już teraz utwardzoną drogę. Tak naprawdę podarowaliśmy kruszywo pani sołtys, która w imieniu mieszkańców pisała do nas o utwardzenie drogi. My zrealizowaliśmy ten wniosek. Nie było sygnałów od pracowników, że gruz jest zanieczyszczony. Niczego nie robimy, żeby utrudnić ludziom życie, tylko chcemy zrozumienia i drugiej strony – mówi zastępca wójta, który sugeruje, że drobne elementy można zebrać samemu.

Reklama

 

Z czego wynika niezadowolenie mieszkanki?

Ryszard Brodziak zaznacza, że zlecił kontrolę drogi w Kawęczynie. – Stan faktyczny na tej drodze jest powiedziałbym bardzo dobry. Wiem to z informacji przekazanej od pracowników i informacji przekazanych przez panią sołtys tej miejscowości do urzędu. To wynika z tego, że ta droga nie została wysypana do końca, tam, gdzie mieszka ta osoba, która napisała. To niezadowolenie, że nie zrobiono drogi do końca. Ta osoba jednak nie wie, że mniej więcej za tydzień ta droga będzie skończona – informuje po kontroli drogi zastępca wójta. Urzędnik dodaje, że z tego, co widział na zdjęciach i zostało mu przekazane wynika, że w gruzie wysypanym na drogę znalazły się niegroźne, malutkie elementy bez żadnych ostrych kantów. – Szkiełko jakieś gdzieś się wplątało czy jakiś drucik, ale nic, co by spowodowało przebicie opony w samochodzie – mówi Ryszard Brodziak.

Reklama

Zastępca wójta twierdzi, że mieszkanka Kawęczyna wyraziła w mediach społecznościowych swoje niezadowolenie również dlatego, że doszło między nią a sołtys miejscowości do nieprzyjemnej wymiany zdań. – Skoro pani sołtys jest zadowolona i wymieniła z tą osobą na telefon jakieś ostre słowa, mówiąc, że to się zajeździ, bo na drodze gruntowej musi się to zajeździć i ułożyć, to podejrzewam, że efektem tego było takie działanie – twierdzi Ryszard Brodziak.

 

Zastępca wójta gminy Maciejowice, odnosząc się do tematu świetlicy w Kawęczynie, zaznacza, ze obecnie nie można skierować środków publicznych na ten cel ze względów formalnych. Po zmianie projektu i wniosku będą takie szanse.

Reklama

 

Pisownia postu czytelniczki została poprawiona. 

ur

fot. Czytelniczka

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    romek - niezalogowany 2018-07-19 13:03:10

    takie pytanie do wójta: czy do pańskiego domu i pańskich radnych też prowadzą drogi z kruszywa? czy może polne drogi?? i co to za stwierdzenie :"nie było wniosku od sołectwa" ???? od razu utnę wszelkie spekulacje, jestem mieszkańcem Garwolina ,ale nóż mi się w kieszeni otwiera jak czytam o bezczelnosci tzw "władz ".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-07-19 13:32:33

    Akurat takie rzeczy jak oświetlenie na wsi załatwia sołtys, jakiego wybraliście to takiego macie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-07-19 14:12:54

    Tak to by bylo na tyle. Droga utwardzona to spadac. A ze to wies to byle g.....a mozna nasypac na odczepnego niech sie dalej ludzie martwia sami. Soltys zglosil to gmina laske zrobila ze nasypala

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości