Zablokowany pas trasy ekspresowej S17 to efekt kolizji, do której doszło w samo południe. W rejonie miejscowości Michałówka zderzyły się trzy samochody osobowe. Sytuacja została już opanowana, ale kierowcy jadący w stronę Lublina musieli uzbroić się w dużą cierpliwość.
Do zdarzenia doszło w piątek, 3 kwietnia, około godziny 12:00, a skutki kolizji niemal natychmiast odczuli inni podróżni. Według relacji świadków zator był ogromny i sięgał aż do węzła w Pilawie. – Korek był bardzo długi, niemal od zjazdu na Pilawę. Dopiero po pewnym czasie ruch powoli ruszył – relacjonował jeden z czytelników.
Oficjalne zgłoszenie wpłynęło do służb o godzinie 12:11. Na miejscu pracowali policjanci z Garwolina oraz służby drogowe, które przez dłuższy czas kierowały ruchem i zabezpieczały miejsce kolizji. Mundurowi szybko ustalili jej przebieg.
– Kierująca pojazdem marki Alfa Romeo, 36-latka, nie zachowała bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu i uderzyła w tył jadącej przed nią Toyoty. Uderzony samochód został wytrącony z toru jazdy i zderzył się z Mitsubishi – informuje podkomisarz Małgorzata Pychner, rzecznik prasowy KPP w Garwolinie.
Mimo groźnie wyglądającej sytuacji, zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję, nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Sprawczyni została ukarana mandatem karnym. Ze względu na uszkodzenia mechaniczne pojazdów funkcjonariusze zdecydowali o zatrzymaniu dowodów rejestracyjnych wszystkich trzech samochodów biorących udział w zdarzeniu.
Ruch na trasie S17 w kierunku Lublina odbywa się już płynnie. Służby drogowe uprzątnęły jezdnię, a uszkodzone auta zostały usunięte z trasy, co zakończyło utrudnienia dla kierowców wracających z pracy lub wyjeżdżających na weekend.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze